Pierwsze dni - pierwsze spotkanie sióstr

Jak Lili zareagowała na siostrę? O dziwo bardzo dobrze.
Urodziłam Amelię o 6.20 rano i położne chciały mnie wypisać do domu jeszcze przed południem ale mi ten pomysł nie bardzo się spodobał. Poprosiłam czy mogę zostać na noc. Chciałam pobyć z Amelią sam na sam, poznać się trochę na spokojnie. Znam siebie i wiem, że gdybym wróciła do domu zaczęłabym robić tysiąc rzeczy zamiast skupić się na najważniejszym. Położne nie robiły żadnego problemu, ale musiały przenieść mnie na inną salę.
Przeniesiono nas na salę z kobietami po cesarce. Opieka bajeczna, położne przychodziły, sprawdzały czy wszystko dobrze, pytały czy chcę kawę, herbatę itp. Zjadłam lunch a późnej kolację. Mąż w między czasie przyniósł piękny bukiet kwiatów, a o 18 wieczorem nas opuścił, pojechał po Lilianę. która cały ten czas była u mojej koleżanki i bawiła się w najlepsze. Wrócili do domu  i poszli spać a ja uczyłam się nowo narodzonej córeczki.
Amelia od razu pięknie przyssała się do piersi, więc często tej nocy brałam ją do siebie i karmiłam na łóżku. Słyszałam też te biedne kobiety po cesarce, szczególnie jedna bardzo cierpiała. Później okazało się, że nie do końca z nią wszystko dobrze mentalnie. Prosiła o morfinę, płakała pół nocy. Położne chciały przynosić jej córeczkę, a ona nie chciała. Czułam jak serce mi pęka, bo patrzyłam na moją Amelkę i nie mogłam pojąć jak można nie chcieć nakarmić swojego dziecka - czy piersią czy butelką to już nieważne. Albo nie chcieć przytulać i trzymać swojego maleństwa. Rano przyszedł jej mąż i on się wszystkim zajmował. Nie oceniam, bo to pewnie depresja, ale było mi strasznie żal tej kobiety. Żal, że nie poczuła tej czystej miłości, którą ja poczułam już po raz drugi w życiu.
Wracam do naszej rodzinki. Noc przebiegła spokojnie, Amelia była bardzo cicha spała i jadła.
Rano przyjechał mąż, wcześniej odwiózł Lilianę do przedszkola. Spakowaliśmy wszystko i czekaliśmy na wypis. Do domu przyjechaliśmy około 11 rano. Zjedliśmy obiad, odpoczęliśmy i mąż pojechał po Lilę. Ja czekałam na nich bardzo poddenerwowana. Przyznam, że obawiałam się reakcji Liliany na młodszą siostrę. W końcu wrócili. Lila mnie uściskała i dała buziaka. Po chwili zaprowadziłam ją do sypialni i powiedziałam, że pokaże jej siostrę. Lila patrzyła na Amelię śpiącą w koszu Mojżesza. Była troszkę zmieszana. Aż w końcu powiedziała : Elephant. Bo kocyk, którym była przykryta Amelia był w słoniki. I powiedziała cześć Amelia. Pięknie wymawia jej imię.
I tyle. Później życie toczyło się dla Liliany normalnym trybem. Nie widziałam jeszcze u niej objawów zazdrości ani dziwnego zachowania, ani nawet chęci zwrócenia na siebie uwagi. Od samego początku było tak, jakby Amelia była z nami od zawsze. Super po prostu. Jestem taka dumna z Liliany. Będzie świetną starszą siostrą. Codziennie głaszcze Amelię, całuje jej małe rączki, czasami czyta jej książeczki. Leżaczek stoi spokojnie ale czasami chce poleżeć na macie. Reszta rzeczy - jak sama mówi - to są rzeczy Amelii. Wiadomo - muszę być czujna, muszę uważać, bo Lila ma dopiero niecałe trzy latka więc nigdy nie wiadomo co i kiedy wpadnie jej do główki. Lila jest też bardzo energicznym i silnym dzieckiem, co w skrócie oznacza, że niechcący może zrobić Amelii krzywdę. Póki co panuję nad sytuacją i nigdy nie zostawiam ich samych w jednym pomieszczeniu.
Tak bardzo cieszę się, że je mam. Moje córeczki.



Komentarze

  1. jeszcze raz gratulacje, masz sliczne córeczki i niech sie zdrowo i szczęśliwie chowają.
    Natalio gdybys kiedys chciała zamknąć bloga to proszę pomysl o mnie i jeżeli mozna wyslij zaproszenie. czytam cie od dawna , bardzo lubie twój blog
    serdeczności
    largetto@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe zdjęcia. Wszystkiego dobrego dla Was.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy8/6/17

    Witam. Mam pytanie :) jeśli znajdziesz chwilę czasu to napisz jak planujesz rozwiazać kwestie pokoju dla dzieci. Pytam dlatego że zastanawiam się nad drugim dzieckiem a myslimy o kupnie apartamentu z dwiema sypialniami a wy chyba właśnie taki macie. Chyba że większy. Czy planujecie zmienić na wiekszy? Dziękuję jesli podzielisz sie swoimi spostrzeżeniami :) pozdrowienia dla całej 4:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, tak mamy dwie sypialnie i salon. Planujemy zamienić mieszkanie na dom ale jeśli się nie uda to myślałam, żeby dziewczynkom zrobić wspólny pokój w naszej sypialni bo jest większa a my z mężem przeniesiemy się do pokoiku Lili. Szczerze mówiąc to powoli jest już ciasno.
      Pozdrawiam:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również