Ciąża po terminie - jak to przeczekać

W tegoroczne Święta Wielkanocne siedzieliśmy z mężem jak na szpilkach, myśląc ciągle kiedy nasza mała księżniczka raczy wyjrzeć na świat. Ale szybko dotarło do mnie, że nie ma się co martwić tylko korzystać i jeść świąteczne smakołyki i odpoczywać, bo już za moment pojawi się w naszym domu niemowlę. Czyli mówiąc krótko - czeka nas mega zmiana.
Mimo pozytywnego nastawienia i starań, muszę przyznać, że ten czas po terminie nie należy do łatwych. Kurcze, człowiek już taki ociężały, noce i tak nie przespane, bo ciągle trzeba gościć w toalecie. A w głowie już myśli: Co jeśli będzie poród wywoływany? A może cesarka?
Święta minęły i nic. Mąż wrócił do pracy i czekania ciąg dalszy. Żeby nie było, próbowałam też kilku sposobów na wywołanie porodu, np chodzenie po schodach. Czy to działa? Chyba troszkę tak, bo na następny dzień...


Komentarze

  1. Anonimowy1/5/17

    Czy juz mozna gratulowac:)? Jesli tak to serdeczne gratulacje dla calej rodzinki!
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  2. Domyślam sie, ze to juz♥ Jesli tak, gratulacje:)
    Jak córcia przyjęła siostrzyczke?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również