wtorek, 10 stycznia 2017

I już po

Święta 2016 za nami. Chyba każdy z nas potrzebuje świąt, żeby w końcu na spokojnie nacieszyć się najbliższymi i czasem z nimi spędzonym. W domowym zaciszu, przy blasku choinki. Bez zrywania się rano do pracy, bez budzików. Powoli zrobić śniadanie, chodzić w piżamach do południa. Piękny czas właśnie dobiegł końca. Czas się rozbudzić. Lila taka radosna, w końcu tatuś był w domu ponad tydzień. Obserwujemy ją teraz tak jakby bardziej uważnie, tak jakbyśmy chcieli się nią nacieszyć do wiosny. Bo po porodzie różnie może być, a już na pewno nie będzie tak samo. Niby jestem spokojna, miłości wystarczy dla wszystkich, ale czy cierpliwości też? Chociaż ostatnio zauważyłam, że Lila się uspokoiła. Już coraz więcej rozumie i słucha nas. Nie chce zapeszać, ale może bunt dwulatka już za nami... Za to teraz zaczynam myśleć o maleństwie w brzuchu, tysiące planów, jak to będzie? Jeszcze nic nie kupiłam, dużo rzeczy przecież mam po Lilianie, ale listy i notatki już się pokazują na kuchennym blacie ( moja głowa już nie taka pamiętliwa, więc spisuje wszystko, a mąż się ze mnie śmieje - starość nie radość ). Czuję się wyśmienicie w tej ciąży i wierzę mocno, że z małą wszystko ok. Wiosno, przychodź szybko, czekamy.
A dla Was kochani wszystkiego dobrego w 2017 roku!

6 komentarzy:

  1. Anonimowy10/1/17

    Pięknie wyglądasz, ciąża Ci służy :) Wszystkiego dobrego dla Was :) Ja powoli planuję drugiego maluszka :)
    Pozdrawiam, stała czytelniczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy:)
      Trzymam kciuki żeby plany się udały;)

      Usuń
    2. Anonimowy12/1/17

      :) Mogę zapytać czy macie już wybrane imię dla drugiej córeczki? I czy w jakiś szczególny sposób przygotowujesz Lilę na rodzeństwo?

      Usuń
    3. Imienia jeszcze nie mamy:-( Szczerze mówiąc, nie przygotowujemy Lili, bo ona nie rozumie jeszcze. Ciąge powtarzam, że dzidziuś jest w brzuszku, ale nie sądzę, że mi wierzy. Bardziej ma minę typu: Co ta mama do mnie mówi? Jestem zdania, że wszystko przyjdzie naturalnie i jak przyniesiemy maleństwo do domu to wtedy Lilka stopniowo przyzwyczai się do nowej sytuacji:)

      Usuń
  2. Ale jesteście dziewczyny piękne ! Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Dziekujemy! Również pozdrawiamy:-) Co u Ciebie? Buziaki

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...