Historia włosowa - ostatnie dwa lata

Zacznę może od tego, że w pierwszej ciąży nie farbowałam włosów i cieszyłam się moimi naturalnymi. Były wtedy w bardzo dobrej kondycji - objętość plus naturalne refleksy i ogólnie zdrowe. Po ciąży też długo nie farbowałam, ale zauważyłam pewnego dnia, że na mojej głowie pojawia się coraz więcej siwych włosów.



Będąc na wakacjach w Polsce zrobiłam kilka refleksów - czyli pasemka rozjaśniaczem. Efekt bardzo mi się podobał, niestety, po tym zabiegu włosy zaczęły wypadać garściami - nie cierpią rozjaśniacza.


Postanowiłam więc zostawić je w spokoju na jakiś czas, żeby doszły do siebie. Kupiłam maskę Wax - ona zawsze ratuje moje włosy przy czym jest bardzo tania i łatwo dostępna w Anglii.
Jak ją używać? 
Można nakładać na suche włosy na całości plus wmasować w skórę głowy. Nałożyć na to czepek lub zwykłą reklamówkę i na koniec owinąć ręcznikiem. Nosić jak najdłużej ( godzinka minimum ). Później normalnie umyć włosy szamponem i nałożyć inną odżywkę. Powtarzać to przed każdym myciem włosów. Już po miesiącu zauważam nowe włoski, jak również reszta włosów rośnie szybciej i ich kondycja się poprawia.
Można też umyć włosy szamponem i na mokre włosy nałożyć Wax i też nosić ile się da. Później tylko spłukać i gotowe.

Po kilku miesiącach przyszedł czas na kolejną zmianę czyli grzywkę.



Ścięcie grzywki odsłoniło siwe włosy i powstał mało ciekawy efekt dawnych belejaży. Wszyscy pytali czy farbowałam, czy robiłam pasemka. A ja nic nie robiłam, po prostu siwe się zmieszały z resztą włosów. Wyglądało to mało ciekawie, tzn grzywka była ok ale kolor taki szary.
Postanowiłam spróbować farby drogeryjnej. Te zdjęcia modelek na opakowaniach tak zachęcają do kupna farb. Stanęło na Loreal Excellence odcień 8.1.


Efekt był fajny, bardzo zbliżony do moich naturalnych, przy czym farba zakryła siwe włosy. Niestety po kilku myciach kolor zaczął się wypłukiwać do ciepłego odcienia. W słońcu byłam lisem co doprowadzało mnie do szału. Nadal jednak farbowałam średnio co 5-6 tygodni. Miałam nadzieję, że kolor będzie się utrwalał.
Kiedy zaszłam w ciążę, postanowiłam przerwać farbowanie. Przynajmniej na pierwszy trymestr. Po około trzech miesiącach miałam brzydki ciemny odrost i żółte włosy, które kompletnie nie pasują do mojej karnacji. Ciężko byłoby mi przetrwać do porodu z takim czymś na głowie.
Postanowiłam udać się do fryzjera i przyciemnić włosy. Na szczęście udało się i z salonu wyszłam zadowolona. O przyciemnianiu zrobię osobny wpis bo bardzo mało w internecie informacji na ten temat.

Do włosów na zdjęciu poniżej dodajcie jeszcze ciemny odrost. Tak mniej więcej wyglądały przed:


Po:

Komentarze

  1. Anonimowy17/10/16

    Gdzie mozna kupic ta maske? Mieszkam w uk i chetnie wyprobuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuję w sklepie Bodycare:)
      Na opakowaniu pisze Treatment Wax Henna - ale nie przyciemnia włosów.

      Usuń
  2. Zaluje, ze kiedys papralam wlosy. Najpierw rudy.
    Pozniej braz. Wisnia. Teraz jest mi strasznie ciezko wrocic do naturalnego blondu bez 'jajecznicowatych' refleksow.
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również