środa, 1 czerwca 2016

Polska,Polska - więcej zdjęć

Kolejny raz jestem bardzo zadowolona z mini wakacji w Polsce. Chętnie zostałabym tam dłużej. Dla Lili to był  raj. Codziennie coś nowego. Nowe place zabaw, nowe miejsca. A i podwórko babci spełniło swoją rolę. Poranne wizyty u pieska, kotka i kurek. Cieszyło to Lilę ogromnie. Do tego ciepły klimat, wieczorne grilowanie, strarsi kuzyni, których można naśladować. 
Podróż też nam się udała. Już na lotnisku przyłączyła się do nas pewna miła Pani, która chętnie niosła moją walizkę, a ja mogłam zająć się Lilką. Później okazało się, że miejsca w samolocie mamy obok siebie. Nie wiem jak to tłumaczyć, taki zbieg okoliczności, ale na prawdę miałam dużą bezinteresowną pomoc ze strony Pani Babci - tak ją później nazwałam, bo nawet nie poznałam jej imienia. Pani Babciu - dziękujemy!
Podróz powrotna była już z tatusiem więc stres rozłożony na dwoje to już bułka z masłem.

Wykorzystaliśmy ten pobyt na maksa. Dni mijały szybko i intensywnie. Na wsi nie można się nudzić po prostu. Opuściliśmy Polskę w gorących nastrojach a Anglia niezmiennie je ochłodziła i przywitała nas temperaturą 12 stopniową i deszczem. Ale nie mam depresji powakacyjnej. Jest dobrze tak jak jest. 
Zostawiam Was ze zdjęciami.



3 komentarze:

  1. Rany jak ona.się zmienia....bo dla.Ciebie czas się zatrzymał...

    OdpowiedzUsuń
  2. Rany jak ona.się zmienia....bo dla.Ciebie czas się zatrzymał...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...