sobota, 28 listopada 2015

Ten years gone


Kiedy się poznaliśmy, przebojem była piosenka Sydney Polaka - Otwieram wino. Kiedy teraz jej słucham odżywa tyle wspomnień. Dwa wariaty. Uparte i zaślepione uczuciem. Teraz też bywa kolorowo ale w inny sposób.
Mniej włosów na głowie, trochę więcej zmarszczek...
Więcej niepotrzebnych słów.
Życie to nie bajka. Ważne, żeby się nie poddawać i nie iść na łatwiznę. Żeby mieć na kogo liczyć. Żeby ktoś nam szklankę wody na starość podał. I szanować się wzajemnie, nie rzygać, nie wypominać. 
Dziecko zmienia dużo w związku, czasami brakuje cierpliwości. Wtedy najłatwiej obwinić tą drugą osobę. My dorośli jesteśmy tacy słabi. Tak łatwo dajemy się ponieść emocjom i chwili.
Tyle razy mówię sobie: Poczekaj, zanim coś powiesz. Odwróć sytuację, czy chciałabyś, żeby ktoś do Ciebie tak się zwracał? Pary z wieloletnim doświadczeniem wiedzą o czym mówię.
Dawniej dobieraliśmy słowa ostrożniej, żeby przypadkiem nie urazić drugiej osoby. Dlaczego teraz jest to takie trudne?
Nic nie trwa wiecznie... ale ja chcę, żeby trwało.
Wierzę w tą cholerną miłość, czy ktoś dzisiaj jeszcze w to wierzy?



Popatrz jak wszystko szybko się zmienia,
coś jest, a później tego nie ma.
Człowiek jest tylko sumą oddechów,
wiec nie mów mi, że jest jakiś sposób.
Chciałbym coś wiedzieć teraz na pewno,
to moja udręka, to jej sedno.
Wiem tylko, że wszystko się zmienia,
coś jest, a później tego nie ma.
To nie ściema,
każda historia ma swój dylemat.
Ma swój początek i koniec jak poemat,
nowy temat, kreci i nęci, a później umiera.
Nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie
jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie.
Dobre momenty, jak fotografie,
zbieram w swej głowie jak w starej szafie.
I tak płynie czas, nie dogania nas.
W każdym z nas czas zatrzymuje się nie raz.


Chciałbym zatrzymać czas kiedy patrzę na nią.
Zatrzymać świat, który chce na chwile kraść.
Zawsze tanio sprzedać coś.
Patrzę na nią teraz, bo
mam szczęście, mam coś, czego teraz chcą wszyscy.
Nie chcę być samotny, wiesz, pieprze ich styl, pieprzę najlepsze listy.
Nie chcę być tam nawet, nie chcę wyjść na krawędź jak oni.
Też chcę mieć coś extra, ale nie chcę gonić, wiesz.
Mam swoją niunię i otwieram wino z nią,
robię co umiem, mam co lubię – mam miłość z nią.
I wiesz, nawet jeśli jutro wszystko zniknie,
OK, spoko, może szybko przyjdzie.
Chciałbym naciskać „play” i „stop” jak w boom-boxach,
jak coś się dobrze klei to chcę tu zostać, wiem.
Wierzę wciąż, więc jestem ryzykantem,
ale wiem, że ten świat nie jest kiddyland’em.
otwieram wino ze swoją dziewczyną...

6 komentarzy:

  1. Pięknie napisane....taka wiara w związek jest ważna....ja jej nie mam....w prztszłtm.roku również stuknie nam 10 lat....i ja żałuję tych lat....ale dla Was wszystkiego najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Naprawdę żałujesz? Dziesięć lat to dużo i na pewno masz też dobre i piękne wspomnienia, mimo wszystko:)

      Usuń
  2. Wszstkiego najlepszego :) Oby jak najdluzej !! Wierzyc zawsze trzeba i pielegnowac zwiazek. My jestesmy ze soba juz 11 lat, nie liczac dwóch lat w zwiazku malzenskim. Wiadomo sa gorsze i lepsze chwile, w kazdym tak jest.
    Wam zycze jak najlepiej !

    OdpowiedzUsuń
  3. GRATULACJE!!! Obyscie zyli w szczesciu, zdrowiu, spelniali swoje marzenia, a mala Lila Was "cementowala" jeszcze bardziej:-) Pozdrawiam, powodzenia. Trzymam kciuki za kolejne, jak najlepsze, lata:-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego dobrego, ja wierzę w miłość, jestem 21 lat po ślubie i bardzo się kochamy z mężem. ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię tę piosenkę. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...