niedziela, 2 sierpnia 2015

Pytania i odpowiedzi Liliankowe

Nie wiem czy był o tym jakiś post, ale może doradzisz, jakie zabawki najlepiej sprawdzają się u rocznego maluszka? A jakie z kolei leżą u Was odłogiem? 
Aj te zabawki, kupuję co chwilę coś nowego. A zajmie się przez chwilę a ja zrobię obiad - myślę. Obiorę ziemniaki i po zabawie. Dokładnie, większość leży odłogiem a Lila przekłada słoiki i puszki z tuńczykiem w szafce kuchennej. Co się sprawdza? Kostka edukacyjna,o której pisałam tutaj. Piramidka edukacyjna, książeczki, piłka, balony, takie klocki, co się wkłada jeden w drugi, różne zabawki własnej roboty:) Zauważyłam, że lubi układać, przekładać różne rzeczy ale już bardziej rozumnie. Zaczyna rozumieć, że wszystko ma swoje miejsce:)

I przy okazji, taki post dla mam w UK, gdzie zaopatrujesz się w rzeczy dla małej? Ubrania, kosmetyki? O ile ubranka masz na pewno z lokalnych sklepów, to kosmetyki używasz angielskie czy polskie?
Kosmetyki dla Lili kupuję w angielskich sklepach. Szampon, płyn do kąpieli, chusteczki nawilżane i pieluchy ma z Aldiego ( Mamia ). Kiedy Lila miała wysypkę używaliśmy Oilatum do kąpieli, ale stopniowo zmienialiśmy na Mamiowe kosmetyki i skóra niczego nie zauważyła. Sudocrem jest wszędzie taki sam. To cały skład jej kosmetyczki. No dochodzi jeszcze pasta do zębów - Colgate dla dzieci.

I mam pytanie, gdzie kupujecie ubrania dla Lilki :) 
Ubranka podstawowe, takie, które Lili ma na sobie codziennie - na początku kupowałam w Primarku, bo bardzo szybko z nich wyrastała, więc po co przepłacać. Jednak jakość pozostawała dużo do życzenia - istna tragedia, już po jednym praniu niewiele z nich zostawało. Do tego bardzo rozchodziło się przy szyi. Na szczęście odkryłam dziecięce ciuszki w Sainsburym - i tu moje zaskoczenie. Ceny bardzo podobne do Primarka a jakość zdecydowanie lepsza. Słyszałam też wiele dobrego o ubrankach z Azdy ( George ) i z Tesco ( F F ).  Polecam te sklepy!
Sukienki, sweterki itp, które w normalnych sklepach są drogie kupuję w charity shopach lub carbootach. Są to przeważnie rzeczy z Next,  Bhs, Marks&Spencer ( bardzo dobre sklepy, pod każdym względem, tylko dosyć drogie, bo nowa dziecięca sukieneczka kosztuje nawet 30 funtów, a na carbootach tylko funcika )

Mam do Ciebie pytanie: Lilka już coś mówi, mama, tata?
Lila mówi dużo, ale w swoim języku. Gestykuluje przy tym, zmienia ton głosu i jest mega komicznie. Ale żeby wymawiała rozumnie mama, tata - to nie.

Czy malutka ma dostęp do "innego" języka?
Lilka dwa razy w tygodniu jest w żłobku i tam cały dzień mówią do niej po angielsku. My mówimy do niej po polsku, a książeczki, puzzle i zabawki grająco - mówiące ma w języku angielskim. Ciekawe co z tego wyniknie:)

Kiedy Lilla zaczęła chwytać zabawki?
Nie pamiętam dokładnie, coś około piątego miesiąca.

Dzisiaj mam dla Was kilka zdjęć z nieco weselszą Lilianą:)

4 komentarze:

  1. Dziękuję za odpowiedzi. :) Ja mam zastrzeżenia tylko do bodów z Primarka. Inne ciuszki u nas się dobrze sprawdzają. Trzeba tylko pamiętać, że rozmiarówka wypada mniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ktos komentujacy marudzil, ze Lila smutna na zdjeciach! :D

    Ach te zabawki... My doslownie w nich toniemy, ale musze przyznac, ze moje dzieci rzeczywiscie bawia sie wszystkimi. Tyle, ze zainteresowanie przychodzi okresowo. Czyli cos bedzie hitem przez 3-4 dni, potem rzuca sie na inne, a poprzednie pojda w kat. Ale po jakims czasie odkrywaja je na nowo. Dlatego jak ostatnio chcialam czesc zabawek oddac do sklepu z uzywanymi akcesoriami dzieciecymi, ciezko bylo mi znalezc cos, czym moje Potworki kompletnie sie nie bawia. :)

    Sama jestem ciekawa jak rozwinie sie mowa Lili, jak juz sie rozgada (mam nadzieje, ze bedziesz o tym pisac). :) My mowimy w domu po polsku, a nasze dzieci chodza do polskiej opiekunki (no, Bi od wrzesnia zaczyna pre-school). Dodatkowo, puszczamy dzieciom bajki z YouTube, wylacznie po polsku. Ale podobnie jak u Was, wszystkie grajace i gadajace zabawki mowia po angielsku. Czesc ksiazeczek przywiezlismy z Polski, ale wiekszosc mamy w jez. angielskim. Co sie jednak okazuje? Zabawki, ksiazeczki, to nic. Do niedawna Bi i Nik mowili praktycznie wylacznie po polsku. Po angielsku znali tyllko kilka podstawowych wyrazow. Tymczasem jednak u opiekunki pojawila sie dwojka dzieci dwujezycznych. I moje Potworki, jak na komende, zaczely podlapywac angielskie wyrazy i zwroty. Jestem w szoku! :) Podejrzewam, ze Lilcia tez sporo angielskiego bedzie "przynosila" ze zlobka, nawet jesli bedzie tam tylko kilka dni w tygodniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże dziewczyno jaką Ty masz figurę po ciąży! :) Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno u Was nie byłam. Lila jakie ma długie włosy! Ja kupuję ubranka w Next, Boots, Mothercare. Są dobre jakościowo, jednak drogie dlatego szukam na wyprzedażach. Primark tez juz nie jest taki tani jak kiedyś a gorszy gatunkowo. Lubie tez TkMaxx. Niestety po przeprowadzce daleko mam do Sainsburego, Asdy czy Tesco.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...