sobota, 15 sierpnia 2015

Carry on mama!


Ten kawałek sieci jest mi bardzo bliski. To moje miejsce i w tym momencie nie chcę tego psuć.
Blog daje mi motywacje do działania a w głowie rodzą się nowe pomysły.
Wasze komentarze zmieniły mój sposób patrzenia na to wszystko.
To ja stworzyłam to miejsce, dla mnie, dla Liliany.
Jedna z Was napisała, że chciałaby się cofnąć w czasie i przeżyć dzień ze swoją mamą.
Liliana ma to zapewnione.
Nie wiem jak to się stało, ale ja nie mam ani jednego zdjęcia do około piątego roku życia.
Moja mama nigdy nie przywiązywała wagi do takich spraw - kompletnie inaczej niż ja.
Ale to były inne czasy.
Mimo wszystko szkoda. Bardzo chciałabym zobaczyć siebie bobasa na rękach u pięknej, młodej i wpatrzonej we mnie jak w obrazek mamy...
Będę prowadzić tego bloga, czasami przyjdzie załamka, brak pomysłów.
Ale to też normalne - od wszystkiego czasami trzeba odpocząć.
Wtedy zapewne popatrzę na Lilkę, wezmę aparat do ręki i już, nowe ujęcie, szczery uśmiech i do dzieła!

Nigdy nie chciałam żeby mój blog był wielkim blogiem.
Już znacie mnie na tyle, że wiecie, że cieszą mnie małe rzeczy, skromne sprawy.
Dlatego jest tutaj tak fajnie, kameralnie. Sami swoi. Tak jak lubię.
Cieszę się z każdego komentarza. Coraz więcej wiadomości dostaję od mam mieszkających za granicą Polski. Wyjechało nas przecież kilka milionów. Fajnie jest podzielić się naszymi doświadczeniami.
A w życiu też mam niewielu znajomych. Taka jestem. Nic na siłę.
Ale od kiedy zaczęłam chodzić na place zabaw - to może się zmienić.
Ile tam jest mam! Ale o tym już wkrótce:) W moim kawałku sieci.

Pozdrawiam Was, kochane czytelniczki i po raz kolejny dziękuję, że jesteście!


Mam na sobie:
sukienka H&M
buty Primark
Lila ma na sobie:
sukienka Next
( sukienki z carbootów, moja za funcika a Lili 50 pensów:)

4 komentarze:

  1. Anonimowy15/8/15

    Ja także chciałabym zobaczyć jak to było ze mną kiedyś, wspomnienia się zacierają..Pisz, jeżeli brakuje tematów to my napewno podsuniemy pomysly :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zdjęcia mają w sobie taką magię, możemy cofnąć się w czasie patrząc na nie:)

      Usuń
  2. Jaka z Lili slodka, mala pieszczoszka! :*

    I widze, ze do Anglii zawitalo lato? :)

    Masz racje, kiedys byly inne czasy. Ja do okolo 5-6 roku zycia mam moze tuzin zdjec... Moje dzieci maja ich tysiace, ale paradoksalnie, niemal na zadnym nie jestem z nimi. Zawsze stoje po drugiej stronie obiektywu. ;) Moj maz robi mi z nimi zdjecie tylko na moja wyrazna prosbe, sam sie nie domysli. ;)

    Ciesze sie, ze nie porzucasz blogowania, lubie tu do Ciebie zagladac. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet ładne lato mamy, jest ciepło i przyjemnie, bez upałów:)
      Ja też proszę męża o zrobienie zdjęcia. Ale on już się przyzwyczaił:)
      Zaglądaj, zapraszam:)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...