A kiedy drugie dziecko?

Coraz częściej zdarza mi się myśleć na ten temat. Kiedy byłby najlepszy czas na drugie dziecko dla mnie, kiedy dla męża a kiedy dla Lilianki? Jak by to wyglądało, czy dalibyśmy sobie radę?
I gdzieś w środku czuję się spokojna, to wszystko nie jest ważne, na pewno byłoby ok, na pewno dalibyśmy radę.
Tylko co nas powstrzymuje? A no wygodni się zrobiliśmy.
Liliana przesypia noce, ładnie je, bawi się zabawkami, chodzi do żłobka. Kiedy płacze, wiemy o co jej chodzi. Zaczyna być po prostu łatwo i przyjemnie. Po skończeniu przez dziecko roku, jest o wiele prościej. Przynajmniej w naszym przypadku. Liliana jest bardzo grzeczną dziewczynką. Obserwatorką. Chwalona przez panie w sklepie, chwalona na placu zabaw i w żłobku.
Na razie tylko w domu lubi poszaleć ale i to nie zawsze. Słyszałam o buncie dwulatka więc cieszę się chwilą:)
A rodzeństwa dla Lilki pragniemy oboje z mężem. Każdy czas, każda pora jest dobra. Nie martwi mnie mała czy duża różnica wieku bo tak naprawdę to nie ma znaczenia. Najważniejsze, żeby czuć się kochanym, żeby rodzice mieli siłę i cierpliwość do wychowania dzieci a nie tylko pomogli w przyjściu na ten świat. Do mnie te siły powoli wracają i już podświadomie wyobrażam sobie ten obrazek z naszą czwórką.
Jedyny trudny czas, który wspominam przy Lili, to początki i problemy z karmieniem piersią, tak mnie to pochłonęło, to pragnienie dania jej mojego pokarmu, że o mało nie wpadłam w jakąś paranoję. Przy drugim nie będę już taka głupia. I jeszcze kiedy zaraz po powrocie do pracy dopadła mnie grypa, pamiętam, że tak bardzo chciałam się położyć, wszystkie mięśnie bolały, nic nie widziałam, bo ból głowy był okrutny a przecież musiałam zajmować się Lilianą. Nie miałam siły, i nikt nie mógł mi pomóc, bo mąż był w pracy a nikogo innego tutaj nie mam. Chciałam odpocząć, chociaż na godzinę wskoczyć pod kołdrę. Musiałam wytrzymać. I  wytrzymałam.
To i przy dwójce dam radę.
Chciałoby się ominąć kwestie finansowe, ale wiadomo, że się nie da. Każdy rodzic chce zapewnić swoim dzieciom jak najlepsze warunki. A to nie takie proste, kiedy portfel świeci pustkami. Ja inaczej na to patrzę, bo uważam, że nie jest tak źle, skoro nam wystarcza, żeby przeżyć miesiąc. Tatuś myśli jednak bardziej przyszłościowo. I nie uważam tego za wadę, po prostu mężczyźni myślą bardziej racjonalnie. Np, ja, kiedy widzę kobietę w ciąży, rozczulam się i wyobrażam sobie kochanego bobaska w tym brzuszku a facet pewnie widzi uciekające coraz szybciej i szybciej pieniądze z konta.
Więc kiedy drugie dziecko? Kiedy ktoś mnie o to pyta, odpowiadam: Do trzech lat różnicy byłoby fajnie.
Coraz częściej rozmawiamy o tym z mężem i wiem, że w odpowiednim czasie będę mogła na niego liczyć, bo jest podobnego zdania. Jeszcze się nie staramy, jeszcze szalejemy i korzystamy z życia ( czytaj: idziemy spać o dziewiątej i rozkoszujemy się spokojną nocą do samego rana ).
Może chcecie zdradzić mi, jaka jest różnica wieku u Waszych dzieci? Jak się dogadują?
A wszystkie mamy z jednym dzieckiem co myślicie na ten bardzo często poruszany przez babcie temat drugiego dziecka?





Komentarze

  1. Ja mam rocznego synka i też uważam że różnica lata jest dobra. Bo starsze juz umie sie troche samemu zajac, rozumie co sie do niego mowi a z drugiej strony beda mogli sie razem bawic jak to młodsze podrośnie. Ale tez sie boje jak to bedzie... Z jednej strony doswiadczenie juz pewne jest, ale uwage i czas trzeba dzielic na dwoje, zeby starsze nie czulo sie odrzucone. Jak chodzi o kwestie finansowe to sporo rzeczy juz mamy i to tych drogich jak wozek, lozeczko, zabawki, troche ubranek. Ale i tak nie sa to latwe decyzje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy20/8/15

    U nas juz prawie 2 latek w domu... I zaczyna sie bunt 2 latka... Chyba lepiej zacznijcie starania przed tym "buntem" hihi bo moze sie Wam odechce. Zartuje oczywiscie:) ale latwo nie jest. Ja jestem ta mama ktora nie chce wiecej dzieci... Mam malego buntownika i od samego poczatku bylo bardzo ciezko... Mysle ze byla tez depresja poporodowa i wiem ze drugi raz nie dam rady:( tez mieszkamy za granica i bardzo brakuje babci czy dziadka... Ciezko samemu sobie radzic jak potrzeba wsparcia... Chociazby na godzinle. Trzymam kciuki za wasza rodzinke i czekam na wiesci o babasku:).

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś mądrą i silną kobietą i wiem, że doskonale poradziłabyś sobie z dwójką dzieciaków.
    Stęskniłam się za Wami :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie Ty się podziewałaś? Nowy blog - nic nie wiedziałam. Już pędzę czytać:)

      Usuń
  4. Ja chciałam, aby różnica była jak najmniejsza. Planowałam gdzieś rok przerwy... jednak syn mnie "wykończył" :) Teraz ma 15 miesięcy i czuje, że w końcu wracamy do normalności (przespane noce, praca, możliwość wyjścia do kina) i trochę szkoda mi znowu z tego zrezygnować. Dlatego mam dylemat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas 3,5 roku. Dla mnie różnica fatalna.nie wyobrazam sobie przebywac z dwiema rownoczesnie dluzej niz 4 h dziennie bo jest sajgon. Ale pewnie zalezy od dzieci. Mała zrzęda plus starsza terrorystka. Pewnie za jakiś czas spojrze na to z uśmiechem ale teraz masakra,zupełnie inne potrzeby,drugi rax bym albo szybciej się zdecydowało albo póżniej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie nastraszyłaś, bo pewnie nim my się weźniemy za konkrety to różnica wieku będzie taka jak u Was:)

      Usuń
  6. My mamy 19 mies. :)

    No coz... Nie bede klamac. Kiedy zobaczylam dwie kreski na tescie poczulam przerazenie, poniewaz tak mala roznica nie byla do konca planowana. ;) Pierwszy rok z Mlodym to byl sajgon. Maz pracowal na nocki, wiec popoludniami i wieczorami bylam sama z niemowlakiem oraz niespelna dwulatka. Podobnie jak Wy, nie mamy tu nikogo do pomocy. Jakos przetrwalismy. :)
    Z perspektywy czasu widze jednak, ze taka mala roznica jest super! Bi ma teraz 4 lata, a Nik 2.5 roku. Swietnie sie dogaduja, maja podobne zainteresowania, wspolne zabawy, lubia te same ksiazeczki oraz bajki... Pewnie, ze zdarzaja sie nieporozumienia, ale widze, ze sa ze soba bardzo zwiazani. I mam nadzieje, ze juz im to wzajemne przywiazanie zostanie. :)
    Tak wiec ja polecam jednak mniejsza roznice! Dla rodzicow poczatki sa ciezkie, ale dla dzieci same pozytywy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, początki ciężkie ale teraz masz luz:)

      Usuń
  7. Doskonale Cię rozumiem. Nasz synek ma 1,5 roku i jest tak fajnie - przesypia noce, komunikuje się, chodzi, nie muszę go nosić, nie muszę co chwilę karmić go piersią i przewijać ;-D Natomiast my właśnie spodziewamy się drugiego dziecka, jestem w 4 miesiącu ciąży i bardzo się z tego cieszymy. Siły wróciły mi już dawno, czuję się wypoczęta, także jestem gotowa na ponowny hard-corowy czas, który z pewnością też minie i znowu będzie fajnie :-) Tak mała różnica wieku też mnie bardzo cieszy, bardzo chciałabym by chłopcy stali się kumplami i świetnie się dogadywali :-)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  8. U nas 16 lat. Gdyby nie warunki i to, że już jest dwójka to pewnie myślała bym o kolejnym dziecku, mimo że Alexander ma dopiero pół roczku. Myślę, że mała różnica jest dobra, ale to zależy od nas. Czy jesteśmy gotowi, bo jakby nie było z dwójką jest trudniej. Wiadomo pieniądze zawsze się znajdą. Lilka ma ładne ząbki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) 16 lat - chyba wtedy już nie będę myśleć o dzieciach:)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Idealnie:) Moje siostry tak mają:)

      Usuń
  10. Mam nietypowe pytanie - czy orientujesz się jak w Anglii wygląda sprawa wymogów co do wielkości domu przy 2 lub 3 dzieci? - Z tego co się zorientowałam w Anglii w ogłoszeniach o sprzedaży domów podają nie wielkość domu, ale ilość sypialni - 1 bedroom, 2 bedroom, itp. przy czym pokój może mieć malutkie wymiary, ale i tak już wtedy liczony jako osobna sypialnia. I czy w Anglii są stawiane jakieś wymogi, ( jak dom jest na własność prywatną ) - co do ilości posiadanych pokojów dla 1 dziecka? Czy przy 3- jce, każde musi mieć osobny pokój + rodzice osobną sypialnie - czyli 4 bedroom? Czy płeć dzieci odgrywa tu znaczenie? Tzn 2 dziewczynki mogą być razem w pokoju? Pytam z myślą o przyszłym wyjeździe na wyspy, póki co jest nas czwórka, ale może się to zmieni do czasu wyjazdu, dlatego chciałam zapytać :) Być może coś obiło Ci się o uszy - z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam:)
      Postaram się trochę Ci to wyjaśnić.
      2 bedroom - dom z dwoma sypialniami i salonem,
      3 bedroom - dom z trzema sypialniami i salonem
      itd.
      Jeśli będzieszz szukać domu polecam stronę www.rightmove.com.uk i tam masz podane wymiary pomieszczeń:)
      Jeśli kupicie dom to nikogo nie interesuje jak duży on będzie, dopiero później opieka społeczna może sprawdzić czy dzieci się mieszczą i są happy itp.
      Dzieci różnej płci nie powinny spać w jednym pokoju po skończeniu ośmiu lat.(takie są zalecenia ale znowu to zależy od różnych czynników, bo jeśli rodzic udowodni, że nikomu to nie przeszkadza to myślę, że będzie ok)
      Najbardziej kontrolują przy staraniu się o mieszkanie/dom socjalny a prywatnie już mniej. Czy mogę jeszcze w czymś pomóc?

      Usuń
    2. Dopisze od siebie, bo niedawno jeden z moich szwagrow wyladowal w Anglii z rodzina. Maja oni 2 corki oraz synka i ubiegali sie o dofinansowanie do wynajmu mieszkania. U nich miasto, ze wzgledu na liczbe i plec dzieci wymagalo, zeby wynajeli mieszkanie 3-sypialniowe (czyli w sumie 4-pokojowe).

      Usuń
  11. Dziękuję serdecznie, jesteście kochane, w razie wątpliwości wiem do kogo się zwrócić w przyszłości ;) Dobrze, że Lilianka ma kontakt z dziećmi, bo szybko od nich podłapie angielski, pewnie nabierze również akcentu :) Moja 1 córcia ma 4 latka, a druga 7 m-cy, a wywieje nas na wyspy pewnie za ok 1,5 - 2 lat, więc starsza już będzie musiała iść do szkoły - jestem ciekawa jak to będzie z tym angielskim, ponoć dzieci szybko chwytają język obcy. Zobaczymy jak to będzie...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również