Zła passa

Dopadło mnie, a właściwie całą naszą trójkę. Jakiś pech, Nigdy nie wierzyłam w coś takiego i dalej nie wierzę, ale ostatnio nic nam się nie udaje. Lilka zakatarzona, miała zapalenie ucha i dostała antybiotyk. Ucho chyba wyleczone, ale nie wiadomo na jak długo. Tutaj nie ma kontroli więc rodzice muszą decydować czy już wystarczy antybiotyku czy nie. Ale ja do ucha nie zajrzę przecież.
My dorośli mamy już dość, chyba zmęczenie materiału.
Nie możemy się dogadać nawet w prostych sprawach ( co na obiad ). Dawniej wcale się nie kłóciliśmy, teraz przetwać weekend bez kłótni to sukces. Łatwo się pokłócić, dopiero ''po' 'jest trudniej. Przybicie i cisza. Półsłowka. Muszę coś z tym zrobić, bardziej się starać, mniej denerwować, a czasami takie nerwy mną szargają. Skąd to się bierze?

Musi być lepiej. Za tydzień urodziny Liliany, jej pierwsza duża impreza.
Tort zamówiony, balony kupione a prezent w drodze ( kurcze, czemu jeszcze nie przyszedł? )
A kilka dni po urodzinach Lilki moje święto, ostatni rok z dwójką z przodu przede mną:)






Komentarze

  1. Może to ta pogoda? Nie wiem, jak u Was, ale u nas ciągle brzydko. Kilka dni było ładnie, świeciło słoneczko, a teraz znów pada deszcz. Chyba, że po prostu jakoś tak Was coś zaatakowało. Czasem tak bywa i trzeba przeczekać. Trzymam kciuki, żeby udało się Wam szybko pozbierać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Tak, pogoda czasami dobija, szczególnie jak widzę polskich plażowiczów:) U nas najcieplej było 20 stopni przez kilka dni a tak to szarówa.
      Dokładnie, musimy to przeczekać i nastawić się pozytywnie na przyszłość:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Z życia się bierze:) Zmęczenie, przesilenie, nieutulenie, niemoc. Normalne, choć męczące. W takich chwilach polecam np. oglądanie własnych zdjęć ze ślubu - wtedy przychodzi poczucie lekkiego zażenowania, że ja tu się gniewam o pierdoły, cenne chwile upływają na dąsach i wzajemnych pretensjach, a w sumie kochamy się nad życie, nawet, gdy się wkurzamy nawzajem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, muszę się wyluzować i nie przesadzać, w końcu przyjdą dobre dni:) Dzięki!

      Usuń
  3. To chyba taki okres dziwny... u nas też bywają gorsze dni - ale chwilowe ;) szybko ten czas mija. Wam też minie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby minęło! Bo coraz więcej tych gorszych dni:(

      Usuń
  4. Ponoć zapalenie ucha się bierze z nieleczonego kataru - tak mówiła mi pediatra, więc następnym razem lepiej samemu coś na katarek kupować :)
    Antybiotyki bierze się chyba 7 albo 14 dni, wiec jak jest szybko poprawa, to może 7 brać? Za wcześnie skończyć tez nie można... ;*

    Glówka do góry :* buziak ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama przysłała mi Nasivin na katar, do tego robimy inhalacje itp.ale może ten katar jest przez ząbkowanie - też tak słyszałam.
      Tutaj lekarz powiedział, żeby brać trzy dni do pięciu...
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Anonimowy18/6/15

      7 lub 14 dni?! Przepraszam, ale co to za bzdury tu wypisujesz? Moze byc 3, 5, 7, 10, ale to zależy od rodzaju infekcji i rodzaju antybiotyku. Dlatego decyzję podejmuje lekarz. Ty chyba nim nie jesteś ;)
      Jak po trzech dniach nie ma poprawy to zgodnie z zaleceniem lekarza trzeba przedłużyć do pięciu. Jak dalej nie będzie poprawy, to trzeba umówić się znowu do lekarza (w trybie pilnym, zeby nie czekać znowu parę dni na wizytę).

      Usuń
    3. Anonimie, to dziwne, bo nigdy nie słyszałam, by brać 3 dni :) Każdy lekarz, do którego ja zawsze chodziłam dawał mi najmniej na 7 dni i zawsze powtarzał, by nie przerywać, nawet jeśli po 3 dniach jest poprawa. By zadziałam i by po kilku dniach nie powróciło, trzeba wyrać cały cykl (np.7 dniowy). Ale być może są inne, krótsze, ja mówię, to co mi mówili lekarze, po c zaraz naskakiwać i wymyślać, że to bzdury? Popytaj lekarzy, ja pytałam, bo sama byłam zdziwiona, jak znajoma dawała 7 dni jak po 3 dziecku całkowicie przeszło.

      Katar, od czego by nie byl, lekceważony bądź nie leczony prowadzi w najlepszym wypadku do zapalenia ucha - tak ja słyszałam, nawet kilka dni emu w tv mówili.

      Usuń
    4. Anonimowy19/6/15

      Ja wiem, że niektóre antybiotyki bierze się przez dni, bo pytałam o to lekarza. Tak się składa, że mam go w domu :)
      Nie naskakuję, ale użyłam słowa "bzdury" celowo, bo niestety ludzie coraz częściej leczą się na podstawie tego, co gdzieś usłyszeli, przeczytali w internecie, znajoma znajomej mówiła itd. Niestety, zwłaszcza jesli chodzi o dzieci, to może mieć bardzo zle skutki.

      Usuń
    5. Tutaj w Anglii naprawdę trudno jest z lekarzami, łaskę Ci robią, że Cię przyjmą.
      Kiedy byłam z Lilą, to lekarz pyta się:
      - Czy myślisz, że Twoje dziecko ma zapalenie ucha?
      Ja wystawiam oczy, mówię, no właśnie przyszłam się dowiedzieć.
      - aha, czyli mam zajrzeć do ucha?
      - tak poproszę,
      Zajrzał, mówi.
      - w takim wieku trudno jest cokolwiek stwierdzić, ale asekuracyjnie przepiszę antybiotyk, jeśli będzie poprawa po trzech dniach, proszę odstawić.
      Tak więc zrobiłąm.
      I właśnie wkurza mnie ta odpowiedzialność, że to ja mam podejmować decyzję w sprawie leczenia, a przecież lekarzem nie jestem, i broń Boże nie chce być. Ale w Anglii czasami zmuszają do tego. Dlatego zdarza się, że czytam te internety i szukam porady.

      Usuń
    6. O nie... W Irlandii mają podobnie :( Lekarz ostatnio przypisał córce koleżanki... coca colę. Udało mi się zapisać do GP polki, miejmy nadzieję, że ona jednak będzie leczyć po polsku ;)

      Usuń
    7. W takim razie anonimie, ja tylko napisałam to co słyszałam ;) Ja nie pisze na podstawie tego, co gdzieś usłyszałam, a na podstawie opinii lekarza, ktorego rownież mam w rodzinie, ale głównie na podstawie innego, do którego chodzę od xxx lat :) On nigdy nie pozwalał przestac brać, może są różne antybiotyki, a ja trafiałam na takie i tyle :)

      Usuń
    8. Anonimowy20/6/15

      Tylko, że ja nie napisałam o tym, żeby przestać brać, tylko odwrotnie-zeby słuchać lekarza i jezeli przepisze na 3 dni albo na 5 tzn że tyle wystarczy w tym konkretnym przypadku. W innych będzie potrzebny taki antybiotyk, ktory podaje się przez 7, 10, a nawet 14 dni.

      Usuń
  5. Mi wydaje sie jak wszystkiego sie nazbiera to dochodzi do spiec. U nas czesto ja wybucham jak wszystko na mojej glowie: Laura do babci, samochod do naprawy, zadzwonic tam siam, obiad, posprzatac i wtedy widze ze nie daje rady a pomocy brak bo tlumaczenie w stylu ale ja 10hpracowalem ma mnie rozwalic na lopatki....
    Bedzie dobrze oby do przodu kazdy ma gorszy okres

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O skąd ja to znam, najgorsze to dzwonienie do urzędów, z Anglikiem łatwo się dogadam a z Hindusem już trudniej:) Mąż też ma dużo na głowie, tylko tak trudno pomyśleć o problemach drugiej osoby, jeśli to nam źle. Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Czasem jest gorzej, żeby potem mogło być lepiej.
    Nie wiem czy tam macie kogoś za granicę, ale dziecia dać komuś pod opiekę, chociażby na godzinkę.
    Zabrać tego męża na kolację, chociaż raz w miesiącu! albo do kinaaa, albo na spacer. Porozmawiać, poprzytulać się albo obejrzeć film.
    Codziennie mówić, że się kocha, całować na dobranoc, zostawiać sobie krótkie liściki, dużo rozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, chyba przepiszę Twój komentarz i powieszę na lodówce:)
      Właśnie z tą opieką nad Lilką trudna sprawa, bo nawet jeśli mamy kilku znajomych to czy aż tak zaufanych, żeby im dziecko zostawić? Musimy się zastanowić, komu powierzyć ten zaszczyt:)

      Usuń
  7. Na takie prawie podwójne urodziny to już musi być dobrze! Koniec tych katarów, proszę się kurować i przygotowywać do imrpez:D U nas było trochę odwrotnie, bo po zeszłotygodniowej imprezie roczkowej Bąbla ja złapałam katar i gorączkę, mąż kaszel, ale Bąbel póki co jakoś cały i zdrowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, to odporny Twój Bąbelek:) Przygotowujemy się, oczywiście, jutro imprezka:)

      Usuń
    2. Zdaj oczywiście relację:D

      Usuń
    3. Zdam, zdam:) Może w końcu będzie pozytywny post:)

      Usuń
  8. Życzę zdrówka dla malutkiej :) No i sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  9. Z pewnością wszystko się ułoży. Pogoda dodatkowo potrafi dobić człowieka.
    Zdrówka dla maleństwa życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zdrówka... czasem niestety tak jest ze jak się wali to wszystko na raz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tak mam zawsze w Polsce. Nie wiem dlaczego ale tam wszystko mnie denerwuje. Tu w UK jakaś spokojniejsza jestem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tak mam zawsze w Polsce. Nie wiem dlaczego ale tam wszystko mnie denerwuje. Tu w UK jakaś spokojniejsza jestem.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również