czwartek, 2 kwietnia 2015

Sposób na relaks

Kiedy Lili nie śpi staram się wszystko zrobić, posprzątać, ugotować itp. żeby jak zaśnie mieć chwilę dla siebie, przynajmniej na jednej drzemce sobie odpoczywam. Trzymam się tej zasady od początku. Zresztą jedna z was podpowiedziała mi ten sposób, kiedy to narzekałam, że na nic nie mam czasu i mam dość.
Każda mama potrzebuje chwili wytchnienia. I nawet jeśli czegoś nie zdążyłam zrobić, zostawiam to. (trzeba wtedy opuścić pomieszczenie, w którym znajduje się nieład i wybrać najmniej podatny na ,,znalezienie czegoś do roboty,, pokój. Wtedy może odpoczniemy, ale nie wolno zerkać na okna lub lustra, można dopatrzeć się małych odcisków palców i zacząć je myć, a wtedy nici z odpoczynku.
Nie bierzemy ze sobą laptopa, chyba nie muszę wyjaśniać, że wtedy godzina mija jak pięć minut i zamiast odpoczynku mamy opuchnięte powieki i bolące oczy. W grę wchodzi książka, gazeta i coś do picia herbata lub kawa.

Szanujmy się i odpoczywajmy chociaż pół godziny, naczynia nie uciekną.
Ja już tutaj nie mówię, żeby zostawić dziecko i wyjść sobie gdzieś, bo nie mam takiej możliwości. Jesteśmy tutaj sami, bez dziadków i cioć, mąż pracuje a weekendy kiedy jest w domu to lubię patrzeć jak opiekuje się Lilką. Lubię spędzać z nimi czas. Dla mnie to też odmiana po całym tygodniu, pobyć we trójkę. I mam wyjść i łazić po sklepach? Wolę z nimi się pobawić:)

A jak jest u Was z odpoczynkiem? In czy out?


6 komentarzy:

  1. Gosia z Artkiem3/4/15

    Świetnie napisane! Popieram! Ja co prawda mieszkam w PL w jednym mieście z rodzicami, ale nie mam za często możliwości podrzucenia synka, a może wcale tego nie chce?;p Szkoda mi weekendu we 3, żeby polatać po galeriach. Zawsze zostaja romantyczne wieczory, kiedy Mały już śpi:) a w tym roku pierwsze wspólne wakacje się szykują, bo Mały ma już 8 miesięcy, także liczę, że będzie fajnie:) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpoczynek musi być ! Choć nie powiem - ostatnie miesiące, gdy Basia ucina sobie drzemki, to ja zasiadam przed laptopem i próbuje ogarnąć wszystkie prace zaliczeniowe na studia, no i pracę licencjacką. Aczkolwiek, gdy Basia zasypia wieczorem, to mam już czas tylko dla siebie. Wtedy to najchętniej lecę do łazienki, robię sobie gorącą kąpiel i wyłączam myślenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem potrzebuje wyjsc. Nawet jesli to sa zakupy spozywcze, to wyjscie bez dzieci i malzonka daje mi wytchnienie. Zazwyczaj jednak, z racji ze pracuje na caly etat, kiedy mam wolne, chce spedzic jak najwiecej czasu z rodzina. Moje dzieci nie sa juz niemowlaczkami, wiec lubie w weekend urzadzac wycieczki, nawet krociutkie. Czekam na wiosne, wtedy znow rozkrecimy sie z wypadami. Poki co, zima prawie co weekend udawalo mi sie zabrac corke na lyzwy lub narty i to dawalo mi pozytywnego "kopa" na reszte tygodnia. Czasem zdarzy sie weekend gdzie zwyczajnie nie ma czasu lub pogoda nie pozwala na wyjscia i wtedy naprawde czuje sie rozdrazniona i zestresowana. :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Stosuję dokładnie tę samą metodę i jest dużo łatwiej teraz, bo Matylda we wszystkim mi towarzyszy i dużo rzeczy możemy robić razem. A kiedy zaśnie wykładam się wygodnie na kanapie z herbatą, czekoladą książką i mam swoje 40 minut na regeneracje. A po wyjątkowo ciężkich nocach, po prostu zasypiamy razem. Lili coraz bardziej do Ciebie podobna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi jak na razie udawało się znaleźć czas dla siebie nawet kilka razy dziennie. Jednak im Nadia większa, tym bywa ciężej z tym. No ale będę się starała zawsze coś tam uszczknąć dla siebie. Każdemu się coś należy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tym czasem dla siebie mało go sue na jak jest taki maluszek ale zawsze można cos wygospodarować ;) teraz wracam do pracy i każda spędzona chwilka z Maluchem bedzie na wagę złota ;) ciesz sie każda wolna chwila spędzona z córeczka ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...