Health visitor czyli pielęgniarka środowiskowa

W Anglii health visitor to odpowiednik polskiej pielęgniarki środowiskowej.
Tydzień wcześniej zadzwoniła umówić się na wizytę.
I przyszła fajna, miła, młoda dziewczyna. Jak się później okazało też mama.
Na początku poprosiła, żeby rozebrać Lili i położyć na wadze. 8,05kg czyli w normie.
Zapytała czy ja mam jakieś pytania, czy chciałabym coś wiedzieć. 
Później wyciągnęła formularz i zadawała pytania o Lili. Przypominało to test.
Pytała czy jestem happy z jej wzroku, słuchu, czy ładnie rusza nogami i rękami.
Jak łapie zabawki całą dłonią czy dwoma paluszkami.
Czy próbuje wspinać się po barierkach łóżka.
Czy siedzi.
Czy stoi podtrzymywana.
Czy gaworzy.
Czy reaguje na swoje odbicie w lustrze.
Czy reaguje na ton mojego głosu.
Czy reaguje na swoje imię.
Czy ma zęby.
I to chyba tyle, pewnie zapomniałam kilku pytań, ale wiecie już jakiego typu one były.
Na koniec powiedziała, że test wyszedł super, na białym tle.
Na czarnym tle- potrzebujemy pomocy, na szarym - potrzebujemy porady a na białym jesteśmy ok.
Więc chyba z nami ok:)

Jeszcze Wam nie mówiłam, ale Lilce wychodzi pierwszy ząbek. Już widać taką blaszkę w dziąsełku.
Jaram się tym, że hej:)
Chyba jej to nie stresuje, bo nie zauważyłam niczego dziwnego w jej zachowaniu, dalej ładnie śpi w nocy, w dzień ma apetyt i nie jest rozdrażniona ani nie ma gorączki, na całe szczęście.

A oto i ona:




Komentarze

  1. Lila - ciocia się w Tobie coraz bardziej zakochuje !
    Powiem Ci, że fajna Wam się położna trafiła ( może w Anglii są inne standardy, bo u nas wizyta była beznadziejna wręcz ).

    OdpowiedzUsuń
  2. To dobrze, że Lila nie cierpi przez ząbkowanie. U nas ząbkowanie strasznie ciężko wygląda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i nas dopadnie ciężkie ząbkowanie, przecież to dopiero pierwszy ząb, cała reszzta przed nami:)

      Usuń
  3. Pielęgniarka środowiskowa, która zajmuje się moją Nadią też jest bardzo miła. Z resztą w miarę podoba mi się to podejście do dzieci w Wielkiej Brytanii. Niestety o polskich pielęgniarkach nie nasłuchałam się za wiele dobrego. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie zostanę tu dłużej, bo sama mam córeczkę w wieku Twojej, więc możemy snuć porównania:) Zapraszam do obserwacji mojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie zostanę tu dłużej, bo sama mam córeczkę w wieku Twojej, więc możemy snuć porównania:) Zapraszam do obserwacji mojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje pierwszego zabka! Mojej Bi tez wychodzily tak bezobjawowo. Za to z synkiem byla masakra! ;)

    Fajna rzecz taka wizyta pielegniarki. Tylko czy nie za pozno troche? Mlodym rodzicow jakies wskazowki przydaja sie raczej na samym poczatku... Ale dobrze, ze ktos w ogole sprawdza jak miewa sie dziecko. Tu, w Stanach nie ma czegos takiego i uwazam, ze to wielkie zaniedbanie. Najczesciej warunki zycia dziecka sprawdza sie dopiero kiedy wydarzy sie jakas tragedia... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już trzecia wizyta u Lili.
      pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Anonimowy12/3/15

    A nie chodzisz sama z córeczką do Health Visitor (w Baby Clinic) co 2-3 tygodnie? Do mnie do domu przyszła tylko zaraz po urodzeniu synka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzę, pielęgniarka była u nas trzy razy a na początku przychodziły też położne.

      Usuń
  8. Piękności, zaraz ząbek będzie widoczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak ona będzie wyglądać z tym jednym kiełkiem:)

      Usuń
  9. Pierwszy ząbek - to są emocje ;)) zwłaszcza jak długo trzeba na niego czekać.. a jak już widzisz dwa? BAJKA :))

    Życzę Wam, by obyło się bez bólu i nieprzespanych nocy.

    Pozdrawiam, MG

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo pierwszy ząbek to fajna sprawa! a córcia śliczna! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również