wtorek, 10 lutego 2015

Wysypka u dziecka - rozszerzanie diety

Pamiętacie jak przeżywałam wysypkę na brodzie Lili?
Od tego czasu mineły około dwa miesiące.
Zaczynaliśmy wtedy wprowadzać nowe jedzonko. Lili poznawała nowe smaki.
I codziennie wieczorem przed kąpielą jej broda robiła się czerwona, pojawiały się plamy lub czerwone kropeczki. Byłam z nią u lekarza. Nawet na nią nie spojrzał tylko od razu przepisał maść sterydową.
Zastosowałam ją kilka razy, kiedy było bardzo źle i Lili nie mogła spać, drapała się i wyraźnie ją drażniło.
Zmieniliśmy płyn do kąpieli na Oilatum i bardziej nawilżaliśmy jej skórę.
Od jakiegoś czasu jest już dobrze, pojawiają się zaczerwienienia ale to nic w porównaniu z tym co było dawniej.
Piszę o tym, bo pamiętam jak się wtedy martwiłam, a teraz wiem, że nie było czym.
Dzieci z tego wyrastają. Skóra takich bobasów jest bardzo delikatna i nowe jedzenie zmieszane ze śliną (Lili bardzo się ślini) powoduje podrażnienie.
Wysypka może też oznaczać ząbkowanie (ale nie u nas, bo zębów nie ma).

Dziewczyny mamusie czy możecie mi powiedzieć czym kremujecie buźki swoich dzieci?
Ja nie mam szczęścia i co bym nie kupiła działa odwrotnie i wysusza skórę Lili.

Dzwoniłam do mamy i mówiła, że w Polsce straszna zima, śniegu po kolana. U Was też?
W Anglii szaro ale weekend był ładniutki więc była okazja do kilku zdjęć;)



13 komentarzy:

  1. Rany u Was piękna wiosna ! U nas akurat kolejny dzień z rzędu sypie - śniegu prawie po pas :))
    A jeśli chodzi o kremowanie, to ja nie doradzę, bo od urodzenia nie kremuje niczym Basiowej buźki, no chyba, że od czasu do czasu na spacer, gdy jest większy mróz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i racja, spróbuję jej niczym nie smarować i zobaczymy:)

      Usuń
  2. Anonimowy10/2/15

    U mojej córci również pojawił się ten problem. Nasza pani doktor kazała często i dobrze natłuszczać by ślina nie miała kontaktu ze skórą. Smarowałam kremem Oilatum ale nie pomagało. Rewelacyjnie spisał się za to krem Nivea Baby S.O.S. Kilka dni częstego smarowania i po wysypkach nie było śladu. Pozdrawiam! Mama Wiktorii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam dużo dobrego o tym kremie Nivea , niestety nie widzę go u nas w sklepach:(

      Usuń
  3. Anonimowy10/2/15

    Czytam cie od dawna ale pierwszy raz komentuje :) my też mieszkamy w uk i niestety mieliśmy spore problemy ze skórą które skończyły się w szpitalu przze to że położne na kontrolach i lekarz w gp zapewniali że to nornalne i samo zejdzie i jak wychodzilismy ze szpitala dostaliśmy diprobase do natluszczania ale używamy dopiero jak faktycznie pojawia się jakiś problem. Można kupić bez recepty.
    Ps. uwielbiam twoje zdjęcia
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Tak to jest tutaj z lekarzami, u nas faktycznie nie było nic grożnego ale przecież nie każdy przypadek jest taki sam.
      Szukam czegoś do nawilżania, tylko większość kremów to głównie parafina w składzie a skóra Lili chyba jej nie lubi.
      Zapytam o diprobase w Bootsie:)

      Usuń
    2. Anonimowy11/2/15

      U nas od początku wiedzialam że to nie jest normalna wysypka ale lekarze wiedzą lepiej ;) jak nie lubi to będzie problem bo diprobase to też parafina aczkolwiek u nas sie sparwdzila do zabezpieczania brody jak się mocno ślinił. Niestety nic innego nie moge polecić bo używamy tylko tego i oliatum do kąpieli

      Usuń
  4. U nas też od śliny była zaczerwieniona broda i policzki. My używamy jedynie kremu z Rossmanna na wyjścia, a tak to nie kremujemy niczym. A te zaczerwienienia jak się pojawią to Alantanem Plus i pomaga

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas też była taka wysypka na brodzie przez kilka miesięcy. Matylda była mniej więcej w wieku Twojej córeczki. Już sama nie wiedziałam czy to od śliny, czy może jednak skutki wprowadzania nowych pokarmów. Zdania lekarzy były podzielone. Ale minęło samo z siebie. Bardzo pomagał nam krem nivea sos czy coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas nie wystapil wysypka ale walczymy czesto z odparzeniami,co dziecko to inne,a co do smarowania cialko smaruje olejkiem a buzie to naprawde jak mi sie wspomni albo jak bardzo mroz a Lili przeeslodka fajna chichotka pierwsze zdjecie i mina znow te zdjecia ile mozna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh no ostatnio robi te miny, rozśmiesza rodziców. Tylko gdzie te zęby:)

      Usuń
  7. Ciekawa sprawa, ale przy dziecku tak jest, ale poszerzać dietę też trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny artykuł! Warto pomyśleć o wykonaniu testów alergicznych u maluszka w celu wykluczenia z diety składników które mogą ewentualne reakcje alergicznych :-) Bardzo ciekawy artykuł! Pozdrawiam gorąco i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...