Od kiedy jest z nami

Kiedy nie było z nami Lili dni płynęły spokojnie, ale czasami wręcz nudno.
Od poniedziałku do piątku chodziłam do pracy, po pracy obiad, później jakiś serial, film lub internet, kąpiel, spanie. Weekendy to głównie spanie do południa, dużo seriali, dużo filmów, dużo jedzenia. Dwa razy w roku wakacje. I tak około pięć lat zleciało.
Wybyczyłam się chyba za wszystkie czasy.
Pamiętam jak siedzieliśmy przy stole z mężem i tak jedno z nas powiedziało, że kogoś tutaj brakuje. Małego towarzysza, który wprowadziłby trochę nieporządku.
I jest, ten mały człowiek jest już z nami.
Wszystko nabrało sensu.
Na nudę nie można narzekać.
Organizacja czasu musi być, żeby zdążyć ze wszystkim.
Każdy dzień trzeba zacząć razem z Lili, nie mówi się już ,,To ja jeszcze trochę pośpię,,
albo ,,O pada deszcz, nie ma co się zrywać (w Anglii średnio co sobotę).
Codziennie jedna drzemka na spacerze.
Żeby zdążyć na kaszkę.
A co tam w pieluszce.
Czas na obiadek.
A po obiedzie drzemka. Wtedy nic mnie nie obchodzi, kładę się obok Lili, przytulam i odpoczywam.
Wieczorem wraca tata, Lili wtula się w mamę i jakby wstydzi ale za chwilę  już poznaje i chce do tatusia, uciekam pod prysznic i mam swoje pięć minut tylko dla siebie.
Jeszcze jedna krótka drzemka Lilci. Rodzice oglądają Simpsonów.
Trzeba ją obudzić. Nie lubię tego, ale nie dospałaby do rana.
Przecież jeszcze kąpiel. Najlepsza chwila dnia. Plusku, plusku!
Wypija mleczko i śpi.
Trzeba korzystać i... też iść spać:)



Komentarze

  1. Masz piękną córkę- wiesz ?
    Nie wiem jak Ty, ale ja wcale nie tęsknie za tą nudą sprzed ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ten kwiat we włosach! Bosko!
    Wiesz ja też ostanio siadłam i pomyśłąm że już nigdy nie będzie tak jak kiedyś... a też miałam sielankę ;) Teraz życie nabrało sensu! teraz nie ma czegoś takie jak "pierd()le nie robię", a zdarzało mi się często ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To tak jak u nas, tak samo bylo! A teraz? Teraz jest 'tornado' :) w dobrym tego slowa znaczeniu oczywiscie :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Człowiek dopiero przekonuje się co to znaczy RODZINA gdy w domu pojawia się dziecko :)

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest cudowna!
    O tak, świat staje się zupełnie inny , świat kręci się teraz wokół Lili ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się wyszalałam w życiu przed ciążą. Teraz nic nie żałuję i korzystam z uroków macierzyństwa. :)
    Ślicznie razem wyglądacie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja córeczka jest bardzo podobna do Ciebie ;-) a ile ma miesięcy?
    Pozdrawiam
    rodzinka2plus2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję. Już leci ósmy miesiąc:)

      Usuń
  8. Piękna dziewczynka!!! Zapraszam do siebie, dopiero "raczkuję" http://herimperfections.blogujacy.pl/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również