poniedziałek, 23 lutego 2015

Nursery time

Lilianka została zapisana do żłobka. Na środy i czwartki. Od kwietnia.
Żłobek oddalony jest od mojej i męża pracy o jakieś 2 minuty z buta. także gdyby coś się działo:
Lilianko wołaj mamę:)
Zabawki, łóżeczko, jedzenie w cenie. 
A cena nie mała, bo 50 funtów za dzień.
Matko Boska...
Co zarobię to oddam. Zostanie mi chyba na pasztet podlaski.
Będziemy zmuszeni do starania się o jakąś pomoc. 
Jeszcze nie umiem powiedzieć czy coś nam przysługuje ale dowiem się niebawem.


Póki co towarzyszy mi dziwne uczucie w żołądku jak sobie pomyślę o pierwszym dniu bez Lili. Będzie trudno go przeżyć. Czy dam radę wysiedzieć?
Jak to mówią do wszystkiego można się przyzwyczaić. Zobaczymy.
Na szczęście czekają nas dwa dni testowe. W pierwszym zostaję razem z Lili a w drugim będę znikać i wracać. Wtedy zobaczymy jak moja córeczka reaguje na brak mamy w pobliżu.

Traktujemy to jako próbę. Jeśli nie wyjdzie popracuję w domu jeszcze kilka miesięcy, aż Lili będzie troszkę starsza. A jak wyjdzie to będę z nas obu dumna.
Lili pozna nowe osoby a ja pobędę w gronie dorosłych.
Bo w pracy też byłam, rozmawiałam z szefami.
Ci ludzie są niesamowici. Nigdy nie pomyślałabym w przeszłości, że spotka mnie tyle dobrego w obcym kraju.
Powiedzieli, że nam pomogą, że mogę pracować dwa dni, ale mogę też brać pracę do domu.
Jak nam wygodniej.
Mam dobre przeczucie, że wszystko się ułoży.







11 komentarzy:

  1. Mieszkamy w Szkocji, niedługo też umieszczam synka w przedszkolu na 3 razy w tyg po kilka godz., cena niemała to fakt, ale wiem, że siostra męża dostawała dodatek na przedszkole dla syna, więc warto się starać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję się dodzwonić po formularz już trzeci dzień. Wydam majątek na te telefony:)

      Usuń
  2. Trzymam za Was kciuki z całych sił ! Dzielne z Was dziewczyny, więc wierzę w to, że sobie poradzicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze jest zrobić właśnie taką próbę - to naprawdę świetne rozwiązanie. Myślę, ze Lila może tęsknić za swoją ukochaną mamusią :) Ale przywyknie... twarda bądź - to też sprawdzian dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie pierwszy dzień będę popłakiwać po kątach heh

      Usuń
  4. Anonimowy23/2/15

    Z tego co wiem dofinasowanie można dostać do 15 godzin tygodniowo ale dopiero po 2 roku i to też w zależności od dochodów a dopiero dla każdego 3 latka dofinansowuja te 15h tyg a później to już szkoła ;) powodzenia i na pewno dacie rade. Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, no czytam o tych dofinansowaniach, czarna magia póki co.

      Usuń
  5. Dasz rade, kazda daje. Ja jak poszlam do pracy jak mala miala 10 miesiecy to mi sie serce krajalo, czegos mi brakowalo a do domu pedzilam jak nie wiem!! oczywiscie ostroznie!
    A z tym dofinansowaniem jak chcesz to moge Ci pomóc jak nie bediesz czegos wiedziec :)

    pozdrawiam cieplo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Odezwę się na na maila jak coś:)

      Usuń
  6. O jacie poważna sprawa!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...