Nursery time

Lilianka została zapisana do żłobka. Na środy i czwartki. Od kwietnia.
Żłobek oddalony jest od mojej i męża pracy o jakieś 2 minuty z buta. także gdyby coś się działo:
Lilianko wołaj mamę:)
Zabawki, łóżeczko, jedzenie w cenie. 
A cena nie mała, bo 50 funtów za dzień.
Matko Boska...
Co zarobię to oddam. Zostanie mi chyba na pasztet podlaski.
Będziemy zmuszeni do starania się o jakąś pomoc. 
Jeszcze nie umiem powiedzieć czy coś nam przysługuje ale dowiem się niebawem.


Póki co towarzyszy mi dziwne uczucie w żołądku jak sobie pomyślę o pierwszym dniu bez Lili. Będzie trudno go przeżyć. Czy dam radę wysiedzieć?
Jak to mówią do wszystkiego można się przyzwyczaić. Zobaczymy.
Na szczęście czekają nas dwa dni testowe. W pierwszym zostaję razem z Lili a w drugim będę znikać i wracać. Wtedy zobaczymy jak moja córeczka reaguje na brak mamy w pobliżu.

Traktujemy to jako próbę. Jeśli nie wyjdzie popracuję w domu jeszcze kilka miesięcy, aż Lili będzie troszkę starsza. A jak wyjdzie to będę z nas obu dumna.
Lili pozna nowe osoby a ja pobędę w gronie dorosłych.
Bo w pracy też byłam, rozmawiałam z szefami.
Ci ludzie są niesamowici. Nigdy nie pomyślałabym w przeszłości, że spotka mnie tyle dobrego w obcym kraju.
Powiedzieli, że nam pomogą, że mogę pracować dwa dni, ale mogę też brać pracę do domu.
Jak nam wygodniej.
Mam dobre przeczucie, że wszystko się ułoży.







Komentarze

  1. Mieszkamy w Szkocji, niedługo też umieszczam synka w przedszkolu na 3 razy w tyg po kilka godz., cena niemała to fakt, ale wiem, że siostra męża dostawała dodatek na przedszkole dla syna, więc warto się starać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję się dodzwonić po formularz już trzeci dzień. Wydam majątek na te telefony:)

      Usuń
  2. Trzymam za Was kciuki z całych sił ! Dzielne z Was dziewczyny, więc wierzę w to, że sobie poradzicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze jest zrobić właśnie taką próbę - to naprawdę świetne rozwiązanie. Myślę, ze Lila może tęsknić za swoją ukochaną mamusią :) Ale przywyknie... twarda bądź - to też sprawdzian dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie pierwszy dzień będę popłakiwać po kątach heh

      Usuń
  4. Anonimowy23/2/15

    Z tego co wiem dofinasowanie można dostać do 15 godzin tygodniowo ale dopiero po 2 roku i to też w zależności od dochodów a dopiero dla każdego 3 latka dofinansowuja te 15h tyg a później to już szkoła ;) powodzenia i na pewno dacie rade. Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, no czytam o tych dofinansowaniach, czarna magia póki co.

      Usuń
  5. Dasz rade, kazda daje. Ja jak poszlam do pracy jak mala miala 10 miesiecy to mi sie serce krajalo, czegos mi brakowalo a do domu pedzilam jak nie wiem!! oczywiscie ostroznie!
    A z tym dofinansowaniem jak chcesz to moge Ci pomóc jak nie bediesz czegos wiedziec :)

    pozdrawiam cieplo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Odezwę się na na maila jak coś:)

      Usuń
  6. O jacie poważna sprawa!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również