Kilka ciążowych pytań

1. Co myślałaś jak się dowiedziałaś, że jesteś w ciąży?
Byłam najszcześliwszą kobietą na świecie. Bardzo pragnełam tej ciąży, bo poprzednią straciłam bardzo szybko... Zrobiłam test i wyszedł negatywnie, powiedziałam P. Powiedział, że będziemy próbować do skutku. Ale coś było nie tak. Za trzy dni powtórzyłam test i są - dwie kreseczki:) Szczęście nie do opisania!

2. Czy czekaliście trzy miesiące zanim ogłosiliście nowinę o ciąży?
Tak, ja to mogłabym czekać nawet dziewięć miesięcy, tak się bałam, że coś pójdzie nie tak. Później zrozumiałam, że nawet jeśli coś sie stanie to i tak wszyscy się dowiedzą. Powiedzieliśmy naszym rodzicom w wigilie, przez skypa. Taki prezent pod choinkę:)

3. Czy planujecie mieć więcej dzieci?
Tak, ale jeszcze nie teraz.

4. Czy chcieliście znać płeć dziecka?
Tak, uważam, że to jest pomocne przy kupowaniu wyprawki.
Powiedzieliśmy też rodzinie i znajomym o płci:)

5. Czy chcieliście chłopca czy dziewczynkę?
Przede wszystkim pragneliśmy zdrowego bobasa.  Na początku byłam przekonana, że będzie chłopiec a na usg okazało się, że dziewczynka. Bardzo się ucieszyłam, kiedy poznałam płeć, mogłam ją nazwać i mówić do niej, miło to wspominam.

6. Jakie wybraliście imiona?
Podobała nam się Laura, Aleksandra, Emma a Liliana pojawiła się na końcu, po długich poszukiwaniach naszego idealnego imienia.

7. Najprzyjemniejsze i najgorsze wspomnienia z bycia w ciąży.
Może zacznę od najgorszego. Około czwartego miesiąca dowiedziałam się, że mój tata ma raka. Rodzina nie chciała mi mówić, bo czuli, że to będzie dla mnie szok. ale z tatą było coraz gorzej więc musieli mi powiedzieć. Nie zdążyłam się z nim pożegnać. Kiedy umarł dostałam strasznych bóli brzucha, przestraszyłam się. Od tej pory postanowiłam być silna. może to dziwne, ale kiedy tata umarł wiedziałam już, że z Lilką będzie wszystko dobrze, że urodzę zdrowe dziecko, bo tata będzie nad nami czuwał.
Najmilsze wspomnienia w ciąży to ruchy dziecka w brzuchu. Tego uczucia nie da się opisać i tylko mamy wiedzą jak to jest. Początkowo motylki a później coraz silniejsze kopniaki w żebra. ale mimo to tęskni się za tym.

8. Czy miałaś plan porodu?
Miałam, ale nie wiem czy był mi potrzebny. Tak mnie bolało, że zdałam się na położną i nie myślałam o planie porodu.
Trafiłam na dobrą położną, która szczęśliwie doprowadziła wszystko do końca. Była uparta i zdecydowana i powiedziała,że nie pójdzie do domu dopóki nie zobaczy tego dziecka. urodziłam 10 minut przed następną zmianą.

9. Czy karmiłaś piersią?
Początkowo, ale szybko przeszliśmy na mm.

10. Czy planujesz wrócić do pracy czy zostać z dzieckiem w domu?
Planuję wrócić do pracy w kwietniu, na dwa dni w tygodniu. Z racji tego, że nie mamy tutaj nikogo, Lili będzie musiała iść do żłobka. Będzie miała skończone dziewięć miesięcy.

Jeśli chcecie możecie użyć tych pytań i zrobić taki post o sobie. chętnie poczytam.



Byłam ogromna. A później pojawiła się Liliana.
Tutaj miała jeden dzień:)



Komentarze

  1. Piękne i wzruszające momenty...
    Może sama kiedyś skorzystam z tych pytań... kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłaś ogromna? :) Pięknie wygladałaś i chyba nie przytyłaś dużo cos mi sie wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie 10kg, ale jak patrzę na zdjęcia z końcowego okresu ciązy to wydaje mi się, że brzuch był całkiem spory.
      Chyba za nim tęsknię:)

      Usuń
  3. Ciąża to ogromny cud! Chociaż niektóre kobietki różnie na początku do tego cudu podchodzą, to jednak koniec z końcem doceniają to szczęście jakie je spotkało.

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogromna?! ;) Mi sie wydaje, ze mialas malutki, zgrabny brzuszek!

    Fajne wspomnienia! Ja tez dlugo nie mowilam nikomu o ciazy. Tak dlugo na nia czekalam, ze bylam pewna, ze cos musi pojsc nie tak. W pracy w ogole powiedzialam dopiero kiedy bylam chyba w 6 miesiacu. ;) Moj maz za to wypaplal swojej rodzinie zaraz po odczytaniu pozytywnego testu! ;)

    To super, ze masz mozliwosc powrotu do pracy tylko na dwa dni. Ja musialam wracac od razu na pelen etat i to kiedy moje dzieci mialy zaledwie 12 tygodni. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 12 tygodni to jeszcze takie maleństwa. Miałaś opiekunkę czy do żłobka?

      Usuń
    2. Masz racje, niecale 3 miesiace to stanowczo za malo. Tutaj jednak oddaje sie do zlobka nawet 6-tygodniowe maluszki. Moja firma i tak zapewnia "dlugi" urlop macierzynski... ;)

      Nie chcielismy oddawac takich malenstw pod opieke nikogo obcego (znaczy sie, gdyby nie bylo innego wyjscia to oddalibysmy, bo co robic...), wiec moj maz zaczal pracowac na nocna zmiane i wymienialismy sie opieka nad maluchami. Coreczke oddalismy do opiekunki (ktora ma taki mini-zlobek w domu) kiedy miala 16 miesiecy, a pozniej, w wieku 15 miesiecy dolaczyl do niej brat. Teraz moja corcia konczy juz 4 latka i od wrzesnia idzie do pre-school. :)

      Usuń
    3. Poradziliście sobie, podziwiam takie rozwiązanie, bo zmęczenie pewnie często Wam towarzyszyło...

      Usuń
  5. Tak ja tez bardzo miło wspominam ruchy dziecka w brzuchu :)
    Co do płci, ja tez byłam przekonana że to chłopiec, a potem okazało się że będzie mała Alicja, co do imienia nie miałam wątpliwości od początku miała być Alicja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zawsze powtarzałam moja Oleńka:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również