poniedziałek, 5 stycznia 2015

Gotuję dla Lilianki

Ale od początku...
Kiedy rozszerzyć dietę?
- dzieci karmione piersią - po szóstym miesiącu życia
- dzieci karmione mm - po czwartym miesiącu życia
- kiedy budzi się w nocy, a nie ząbkuje,
- kiedy dziecko ładnie trzyma główkę,
- kiedy interesuje się co jedzą rodzice,
Każde dziecko jest inne i w praktyce to mama decyduje o rozszerzeniu diety, bo ona zna swoje dziecko najlepiej i wie czego potrzebuje.

Od czego zacząć?
Najlepiej zacząć od smaku, które dziecko już zna czyli coś z mleczkiem, np kaszka.
Można dawać na spróbowanie przez trzy dni. Po tych trzech dniach wprowadzamy warzywko, np marchewkę i znowu dajemy przez trzy dni, np kaszka rano a warzywko wieczorem. Później wprowadzamy owocka, warzywko około południa a owocek z kaszką wieczorem. Wszystko podajemy łyżeczką, żeby dziecko uczyło się tak jeść. I tak nasze dzidzi poznaje nowe smaki. Na początku je jedną lub dwie łyżeczki a z czasem apetyt wzrasta, przeważnie po dwóch tygodniach należy zwiększyć porcje.

Jak to było u nas?
Nasza przygoda z dokarmianiem zaczęła się w połowie piątego miesiąca. Zastanawiałam się nad metodą BLW ale poczekam, aż Lili będzie samodzielnie siedzieć:)
Na początku kupowałam gotowe słoiczki ale nie byłam do końca zadowolona,  a to nie było tego co chciałam, a to wysypka na brodzie u Lilki. Połowa też szła do kosza, bo za duże porcje, jak na początek. Zaczęłam więc gotować zupki i desery. Później dzielić na małe porcje i zamrażać.
Przez pierwsze dwa tygodnie korzystałam z pojemnika na lód, który był idealny na malutkie porcje. Teraz już korzystam z większych pojemniczków, takich jak na poniższym zdjęciu.


Co gotuję?
Obiadki i deserki. Pomaga mi w tym książka kucharska, w której są proste i smaczne przepisy, specjalne dla niemowląt a także starszych dzieci. Przyznaję, że wszystko wychodzi tak pyszne, że sama chętnie zjadam resztki. Może kilka przepisów pojawi się też na blogu:)

Przydatne akcesoria:
- śliniaki,,
- łyżeczki,
- miseczki,
Wszystko przeznaczone specjalnie dla dzieci, wtedy są śliczne, kolorowe i przede wszystkim bezpieczne:)

16 komentarzy:

  1. Już nie mogę doczekać się, kiedy sama będę mogła gotować dla mojej Niuni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :) postaram się zapamiętać ten post i pochwalam gotowanie samej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny post dla młodych mamusiek. Bardzo krótki, na temat... bez zbędnych tekstów. Jest zwięzły a zawiera dużo ważnej treści - a ja to bardzo lubię.
    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój synek w ogóle nie chciał jeść papek, dopiero jak zaczęliśmy z BLW to się rozkręcił :) Teraz ma 14 m-cy wszyscy dziwią się, że tak umie już wszystko jeść (wydawało mi się, że w tym wieku dzieci powinny już to umieć :)), jak coś chce zjeść to sam woła "mniam". Moim zdaniem najgorsze jest zmuszanie do jedzenia. Fajnie, że sama gotujesz, mój pediatra mówił, że słoiczki to konserwy i żeby podawać je tylko w wyjątkowych sytuacjach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słoiczki podlegają bardzo ścisłej kontroli, ale nigdy do końca nie wiadomo co w nich jest. Nam też chodzi o to, żeby Lilka poznała smaki naszej domowej kuchni, to później nie będzie niejadkiem:)
    Zazdroszczę BLW, mamy nadzieję, że Lilcia zasiądzie na wysokim krzesełku już niedługo i wtedy spróbujemy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam z BLW jak Franek miał 8 lub 9 miesięcy. Bałam się wcześniej, że się udławi, poza tym nie umiał jeszcze samodzielnie siedzieć. Można zacząć wcześniej jeżeli dziecko stabilnie siedzi na kolanach rodziców. Zaczęłam jednak od podawania owoców przez taki gryzak silikonowy (ten siateczkowy też miałam, ale tej siateczki w ogóle nie dało się domyć, dla mnie to jednorazowe jest), potem miękkie warzywa - brokuł, kalafior i jakoś poszło :) Poza tym moja znajoma, która jest logopedą mówiła, że karmienie dziecka na początku łyżeczką jest dosyć ważne w rozwoju jakichś mięśni. Mnie się wydaje, że najlepiej jest wypośrodkować, dostosować się do potrzeb dziecka :)

      Usuń
    2. Chyba każda mama boi się o to, że dziecko się udławi, też tak mam. Muszę opatrzeć te gryzaki:)

      Usuń
  6. Gotowanie dla dziecka to sama satysfakcja, w szczególności jak je ze smakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. My tez sami gotowalismy i mrozilismy obiadki dla naszych Potworkow. Wbrew pozorom to zajmuje niewiele czasu, a przynajmniej jestem na 100% pewna co podaje moim dzieciom. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O to nasz temat ostatnio... dużo czytam, edukuję się, bo już za miesiąc chcę rozszerzyć Alicji dietę (skończy 6 miesięcy).

    OdpowiedzUsuń
  9. Zwracaj uwagę by kupować butelki i pojemniki BPA free

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...