Chwile

Dlaczego kiedy jesteśmy we trójkę to dni tak szybko mijają?
A mimo to zdążymy powiedzieć te niemiłe słowa, o kilka za dużo.
Ale za chwilę jest uśmiech i słowo przepraszam.
I znowu jest dobrze. A Lila śpiewa i dogaduje.
I gotuje się przyjemniej, bo ktoś pomiesza zupę a drugie zmieni pieluszkę. Siedzimy przy stole. Lilka z nami. Obserwuje i wcina wafla ryżowego. Wydaje jej się, że robi to co my, z tym, że nie połyka, ale łapie następne kęsy. Rozmowy, Lila zasłuchana.
Po obiedzie spacer, mroźne powietrze i słońce, Lili zasypia po kilku minutach. Można odpocząć, popatrzeć na kaczki.
Wieczorem nie chcemy oglądać telewizji.
Kiedy jest tata słuchamy muzyki, dużo muzyki, ale nie takiej radiowej, co mama słucha w tygodniu, bo nie ma głowy do przekładania i zmieniania płyt. Słuchamy winyli. Sobota wieczór, przed kąpielą rozbrzmiewa Jimi Hendrix i jest wesoło. Lili wynoszona i wypieszczona. Tata zagra na gitarze i harmonijce.
Po kąpaniu Klocuszek ładnie zasypia. W domu cisza.
Ale chemy jeszcze posiedzieć, sami.
Jak dobrze, że mamy siebie, mamy rodzinę. Nie psujmy tego.




Komentarze

  1. Jak mi jest zawsze żal, że dni we troje tak szybko mijają...
    A wiesz - masz zawsze cudne zdjęcia - strasznie ci zazdroszczę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) A ja lubię Twoje zdjęcia:)

      Usuń
  2. Uwielbiam te chwile kiedy jesteśmy razem! Kiedy rano bez pośpiechu wylegujemy się w łóżku, pijemy razem kawę a Alicja gaworzy obok :) Jest magicznie! I fakt ani się obejrzymy a czas spać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy jest super. Może też dlatego, że czeka się na te dni cały tydzień:)

      Usuń
  3. Jak ja lubię oglądać te Wasze uchwycone w życiu codziennym kadry ;) Tacy szczęśliwi - to widać... A Ty mamuśka fajna kobietka jesteś
    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny wpis.
    Moj narzeczony jest na wyspach, ja z Eli w PL. I jak przylatuje, prowadząc normalne życie, doprowadzamy sie niekiedy do szału i kłótni to juz po chwili mam takie wyrzuty sumienia. Krzyczę jak rozpieszcza. Jak psuje pewien rytm dnia. Jednak zasypiam przy nim u boku - jako najszczęśliwsza matka na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne słowa. Dają do myślenia. U nas dzień płynie za dniem bardzo zwyczajnie wręcz jak odrysowany od szablonu. Pełna rutyna. Ja przy dziecku i w domu. Rzadko wychodzę bez dziecka, a z partnerem rozmowy są krótkie albo kończą się kłótnią i nastają ciche dni. Jestem pełna podziwu i spokoju jaki u Was panuje. A muzyka? U mnie leci tylko w słuchawkach kiedy gdzieś wychodzę i pragnę choć chwilę zamknąć się w swoim świecie.

    Na prawdę przepiękny wpis, a zdjęcia cudne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie to opisalas, nam tez bardzo szybko leca dni we trojke, za szybkoo..

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również