It's beginning to look alot like christmas

Choinka ubrana, mieszkanie skromnie przystrojone. Nasza rodzinka jest prawie przygotowana, jeszcze sprzątanie. Mąż jak co roku wyszoruje łazienkę ( tak, to jego świąteczne zadanie) a ja całą resztę:) 
Gotować będziemy wspólnie od samego rana w wigilijny dzień.  
Firma zaprosiła nas na christmas lunch, który organizują co roku we włoskiej restauracji Papa Cino. Mam nadzieję, że Lilka będzie grzeczna i wytrzyma do deseru bo serwują tam przepyszne lody. Fajnie będzie zobaczyć tych moich wariatów z pracy. Dawniej po obiadku była jeszcze rundka po pabach, ale wszystko się zmieniło. Tak sobie myślę, że już się wyszalałam.Wolę się wyspać, i za kacem też nie tęsknię:)












Komentarze

  1. ale u Was już pięknie... <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie :)
    I widzę że sukieneczka już wybrana :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie, te buciki urocze

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę jest u Was bardzo świątecznie ;) A takie spotkanie bardzo dobrze Ci zrobi:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również