Nie lubię kiedy Lili płacze

Na szczęście zdarza się to bardzo rzadko. Rozpoznaję już rodzaje płaczu. Wiem kiedy płacze bo chce spać, kiedy jest głodna, kiedy jest zagubiona w nowym towarzystwie ( np w samolocie) i kiedy ją boli ( szczepienie). Jeszcze jest płacz  marudząco - nudzący czyli jak chce na ręce i ogląda świat ( świat czyli małe mieszkanie, które widziała już setki razy ale dalej ją ciekawi:).
Należę do tych mam, które nie znoszą jak dziecko płacze i od razu reagują. Przytulam, noszę i pocieszam. Staram się, bo wkońcu to moja córeczka. Moja maleńka. Na szczęście Lili tego nie wykorzystuje. Staram się tak nią zajmować, żeby nie płakała. Wyprzedzam to. Jak zasypia i po położeniu do łóżeczka zapłacze to daje jej cumelek i przykładam moją dłoń do jej główki. Po chwili wychodzę. Działa:)
Na początku próbowałam przeczekać płacz Lili. Wydawało mi się, że będę twardą mamą i nie dam się płaczącemu dziecku. Głupie myślenie. Dziecko trzeba poznać. Starać się zrozumieć  jego potrzeby w danym momencie. I życie stanie się o wiele prostrze.
Poza tym taki długi płacz dziecka powoduje u niego duży stres, potem może boleć brzuszek. A przecież dzidzi nie powie nam czego chce, nie poprosi ładnie, jego jedynym sposobem komunikacji jest płacz.
Czasami zdarza się, że jest zostawiona sama sobie, bo trzeba się ubrać na spacer, zawiązać buty, czy się wysikać. Ale jest dobrze, nie narzekam Mieszkamy sobie w trójkę, bez teściów czy babć, które ,, zawsze wiedzą lepiej,, Mamy spokój. Po prostu czasami przydałaby mi się trzecia ręka:)









Komentarze

  1. Zgadzam się! Ja też jestem wrażliwa na płacz mojego dziecka, narazie jeszcze jesteśmy na etapie poznawania się ale nie wyobrażam sobie sytuacji, w której przykładowo zostawiam płaczącego szkraba samego sobie... A Lili jest przesłodka, wyrośnie na śliczną kobietkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez nie lubię jak dziecko płacze, chyba każda mama tego nie lubi. Rozpoznaje zazwyczaj o co może chodzić, najgorzej było na początku, a teraz Julka jest raczej mało płaczliwa. Jak jest głodna to zaczyna ssać kciuk i od razu mam sygnał zanim zacznie płakać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początki u nas też nie były łatwe a teraz jest ok:)

      Usuń
  3. Ja od zawsze reagowałam na płacz mojej Karolinki, bo nie mogę znieść jak płacze, ale na marudzenie nie podchodzę za każdym razem, bo wiem, że coraz cwańsza z niej bestia :) Za to na każdy płacz dziecka trzeba reagować, przeczytałam ostatnio, że jak dziecko płacze i pozostawione jest same sobie to czuje się jakby miało zaraz zginąć. To taki straszne, przecież te małe istotki nie umieją jeszcze powiedzieć o co im chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku... Lilka jest taka śliczna <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również