czwartek, 20 listopada 2014

Christmas came early




Moje wyczekane, wytęsknione Martensy. Pierwszą parę Martensów miałam jeszcze w podstawówce i dalej gdzieś tam leżą na strychu u mamy. To są buty niezniszczalne, na każdą pogodę ( zwłaszcza angielską) i bardzo wygodne. I dla każdego:) Postawiłam na klasyczne czarne 1460 z ośmioma dziurkami i jestem happy.

Kilka faktów:

- Dr. Klaus Martens, chirurg wojskowy z Werhmachtu uszkodził sobie kostkę podczas szusowania na nartach w Alpach Bawarskich. Chodzenie w ciężkich wojskowych butach było dla niego udręką dlatego zrobił - zachowując ich styl- wygodniejszą parę. Z wkładką usztywniającą kostkę i na elastycznej podeszwie z gumy wykorzystywanej w oponach samolotów, z nowatorską poduszką powietrzną na pięcie, świetnie amortyzującą wstrząsy przy chodzeniu.
- postanowił zrobić na tym biznes i razem z kolegą otworzyli fabrykę w Monachium.  Interes się kręcił, ale bez szaleństwa. Buty kupowali głównie robotnicy i gospodynie domowe. Nie mieli pomysłu jak dotrzeć do młodzieży. Postanowili sprzedać patent brytyjskiej firmie w 1959 roku. Tak zaczęło się nowe życie butów. Nowi właściciele dołożyli żółtą nitkę przy podeszwie i nową nazwę będącą hołdem dla twórcy ale w angielskiej wersji nazwiska Dr Martens.
- 1 kwietnia 1960 wyszła pierwsza para butów w miejscowości Wollaston. Fabryka istnieje do dziś ( to niedaleko Northampton, byłam tam kiedyś).
- buty zyskiwały na popularności, głównie dzięki gwiazdom muzyki tj Pete Townshend wokalista The Who, Sida Veciousa z Sex Pistols, z kolei za Atlantykiem szlaki przecierał im Iggy Pop.
- Martensy trafiły w gusta punka, ale też innych subkultur. Rockersi docenili ich wygodę przy jeździe na motocyklu, bo wysokie cholewki chroniły przed oparzeniami od rury wydechowej, a skinheadzi przekonali sie do glanów, jednego z modeli wzmocnionego na czubie blachą, przydatne w ulicznych bójkach.
- największa popularność przypadła na początek lat 90, kiedy na scenie pop wystąpiła w nich Madonna a na scenie rocka pojawił sie Kurt Cobain i zespół Nirwana, jesten z największych fanów modelu 1460.
- wizerunek przedwcześnie zmarłego muzyka Kurta Cobaina jak i Joe Strummera z The Clash czy Sida Viciousa z Sex Pistols firma wykorzystała w reklamie jako aniołów obutych w Martensy - ,, buty na wieczność".
- pamiętacie pewnie głośny teledysk Miley Cyrus ,,Wrecking Ball', w którym wystąpiła ,,tylko'' w Martensach

Jak widać uniwersalny fason, który przetrwał ponad 50 lat był, jest i będzie modny.

5 komentarzy:

  1. Anonimowy20/11/14

    Drogie sa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, najlepszy deal jaki udało mi się znaleźć to 68 funtów.

      Usuń
  2. To byly moje ukochane buty w czasach liceum. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już myślałam, że nikt nie ma do nich sentymentu:)

      Usuń
  3. Mialam podobne w czasach liceum :) chyba tez sobie takie sprawie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...