czwartek, 6 listopada 2014

Bumbo seat

Szukałam dla Lili czegoś pomiędzy leżaczkiem a krzesełkiem i znalazłam Bumbo seat.
Troszkę o nim:
- pomaga dziecku samodzielnie siedzieć,
- przeznaczone dla dzieci od 4 do 12 miesięcy, 
- dla dzieci, które trzymają samodzielnie główkę,,
- łatwo się przenosi,
- mięciutkie, wygodne i łatwo się myje,
- posiada pas - zapięcie,
- można kupić ze stoliczkiem, 

Moim zdaniem super sprawa i fajny pomysł na prezent.

Na zdjęciach stolik nie jest poprawnie wpięty dlatego jest krzywy ( wina matki - spieszy się jak zwykle)




20 komentarzy:

  1. wow fajowe, a Lila chętnie tak przesiaduje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbia, ale ja narazie pozwalam jej tylko kilka minut.

      Usuń
  2. Ja jestem przeciwna takiemu czemus, ale każda z nas ma inne podejscie, inne rzeczy lubi :)
    Ja czekałam, aż Julia sama usiądzie, nie sadzałam jej, nie opierałam o nic, bo moim zdaniem szkoda kręgosłupka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo zdanie, w pewnych kwestiach lepiej się nie śpieszyć

      Usuń
    2. A Lili się w ogóle podciąga do siadania trzymana za rączki?

      Usuń
  3. Kurcze rewelacyjne! Ja swojego sadzam w wózku, ale dla pewności jeszcze muszę położyć wokół niego koc. Wolałabym go posadzić na podłodze, na kocu tylko siedzenie przy nim i pilnowanie czasami jest zbyt absorbujące bo jednak można byłoby zrobić wiele innych rzeczy gdy dziecko fajnie zajęło się zabawką.
    Świetne rozwiązanie... chociaż nieco przypomina nocniczek :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku myślałam, że to jest nocniczek:) Fajne jest to, że można go łatwo przenosić z pokoju do pokoju i dziecku się nie nudzi bo obserwuje sobie domowników:)

      Usuń
  4. Fajne, choć wydaje mi się, że chyba za wcześnie na takie krzesełko. Chcąc nie chcąc wymusza na dziecku pozycję siedzącą.. A Lili wydaje się być jeszcze nieco za mała. To takie moje zdanie. Wiadomo, że każda matka robi wg własnej intuicji. Moja Maja sama siedziała jak skończyła 6 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narazie używamy tylko czasami, kilka minut dziennie. Fotelik jest dobrze wyprofilowany dla takich bobasów
      ale jeśli ktoś jest przeciwny to i tak go nie przekonam. To tak jak z chodzikiem, jedni będą używać a drudzy nie.

      Usuń
  5. Bardzo bardzo chciałam Bumbo. Ale potem zgłębiłam temat i raczej nie powinno się tak dziecka sadzać jak jeszcze samo nie potrafi się utrzymać na pupie. Później? Jak najbardziej. Ale na razie za wcześnie jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tu, w USA sa bardzo popularne, ale mialam wlasnie napisac, ze Polska to troche inna szkola i zaraz znajda sie slowa krytyki. ;)

    Co do tych roznych szkol, to nasza pediatra zalecala, kiedy moje dzieciaki mialy okolo 4 miesiecy, zeby je sadzac kilka razy dziennie na pare minut z asekuracja po bokach. Mialo to pomoc im wzmocnic miesnie brzucha i cwiczyc rownowage. Ale jak pokazalismy to przez Skype rodzinie w Polsce, malo nas nie zakrzyczeli, ze zwichrujemy dzieciom biodra i kregoslupy! ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - są różne "szkoły", Tylko przez te szkoły, mojej siostry ciotecznej córka, w ieku 4 miesięcy miała usunięte bioderka, bo ją sadzała na siłę - tak jak radziła pediatra.
      Ja nie wierzę w żadne wzmacniania mięśni brzucha. Lepiej położyć na brzuszku dziecko i samo się podnosi i wzmacnia. Sadzanie dziecka, które nie potrafi siedzieć moim zdaniem i zdaniem ortopedów tylko szkodzi. I to nie wymysły matek Polek, jak mówią inni, a opinie doświadczonych lekarzy.

      Usuń
    2. Kazdy ma swoje zdanie. :)

      Ja pozwalalam swoim dzieciom pare razy dziennie przez kilka minut "siedziec". I nie mialo to najmniejszego wplywu na ich rozwoj czy stan kregoslupow lub bioder, jesli juz o tym mowimy. Wrecz przeciwnie, rozwijaly sie blyskawicznie, w wieku 8 miesiecy samodzielnie wstawaly, w wieku 10 postawily pierwsze samodzielne kroki. A ich sadzanie, to tez nie byl moj wymysl, tylko tak jak napisalam, rekomendacja pediatry. Zreszta kobiety z wieloletnim doswiadczeniem, nalezacej do szeregu stowarzyszen pediatrycznych i konsultanckich.
      I taka jest prawda, ze polska i zachodnia, to sa dwie rozne szkoly, jesli chodzi o rozwoj i opieke nad dziecmi. Oprocz przyzwolenia na wczesne sadzanie z podparciem, nikt tu nie slyszal o napieciach miesniowych czy terapii sensorycznej. Za to bardzo dokladnie bada sie dzieci pod katem autyzmu. To tylko jeden z przykladow.
      Takie siedziska, jak to pokazane przez Natalie, sa na zachodzie powszechnie uzywane i jeszcze nie slyszalam, zeby jakies dziecko mialo z tego powodu "usuniete" bioderka, jak w ogole mozna dziecku "usunac" biodra? :) Jedynym niebezpieczenstwem tych siedzonek jest to, ze maluch moze sie przegiac, przewazyc i spasc z wysokosci. Ale to juz wina nieodpowiedzialnych rodzicow, ktorzy stawiaja je na wysokich stolach i blatach, z dziecmi ktore sa juz na nie za duze i zbyt ruchliwe.

      Usuń
    3. Tissano przykro mi z powodu córeczki Twojej kuzynki. Czy lekarz powiedział, że to przez bumbo?

      Usuń
    4. Nie, ona nie sadzała w bumbo, ale na wersalce, opierała o wersalkę.

      Usuń
  7. slyszalam o tym krzeselku wiele zlego jak to dzieci spadaly na glowe nie wiem o ile to jest mozliwe ale zdecydowalam sie na 3 w jednym z summer i nie zaluje byl genialny!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne krzesełko:) Tylko według mnie jeszcze za wcześnie, za jakiś czas będzie idealne;) Sama się niedawno nad takim zastanawiałam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Swietne te krzeselko widzialam je kiedys ale przegapilam moment na zakup, teraz to tylko chodzenie za raczki a nie siedzenie na dupci.
    Pieknie wyglada na tym krzesle taka zamyslona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...