środa, 22 października 2014

Chrzciny

Lilianka ochrzczona! Z wielkim krzykiem ale się udalo:)
Całą sobotę była bardzo grzeczna dopóki nie weszła do kościoła. Wrzeszczała w niebogłosy, nic nie pomagało. Brat pobiegł po wózek i można było posłuchać kazania. Wcześniej nie słyszałam własnych myśli. Nie obeszło się też bez karmienia przed ołtarzem. Ksiądz był bardzo pozytywny, śmiał się chwilami. Raz nawet czekał aż Lili przestanie ale po kilku minutach zwątpił i kontynuował. Po kościele nie było lepiej. Obiadu nie zjedliśmy z mężem, poszliśmy ją uśpić w wózku. Potem na szybko wsunęłam kotleta z ziemniakami. Pomyślałam, zjem jutro. Naszym wybawieniem było nosidełko, mąż założył na siebie i Liliana zaczęła obserwować gości. Wkońcu happy:)
Ja z Lili opuściłyśmy imprezę ok 20 i zasnęła na noc ok 21. Mogłam zobaczyć mecz Polska- Niemcy:)
A goście bawili się do 22.










21 komentarzy:

  1. Anonimowy22/10/14

    Obie jestescie piekne! kto był chrzestna? Na ostatnim zdjeciu to Twoje siostry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy:) Chrzestną była siostra męża ( na ostatnim zdjęciu po prawej) a moja siostra jest po lewej w sukience w kwiatki, druga siostra nie mogła przyjechać:(

      Usuń
  2. Anonimowy22/10/14

    Przepraszam ale musze zapytac, jak wygladaja Twoje relacje z Tsciowa?/ Tesciami? :) Nie byla zla, ze tak krotko widziala Wnusie? :) {jesli nie chcesz nie odpowiadaj} Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzice mojego męża to są starsze osoby, zchorowane. Nie garną się już do noszenia czy bawienia z wnukami. Chyba się boją, że mogliby niechcący skrzywdzić maleństwo. Ale mile nas zaskoczyli swoim przybyciem na uroczystość wnuczki:)

      Usuń
  3. Super :) Ślicznie wyglądałyście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nasze chrzciny też takie były. Pamiętam je jako wielki koszmar. 2 stycznia, zimno, a ona cały kościół roznosiła krzykiem.
    Najśmieszniejsze - butla z mlekiem na katafalku! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądaliście :)
    Nasza Lila pamiętam przespała całą mszę. Musiałam ją budzić do samego chrztu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyglądaliście.
    U nas córka też płakała przez niemal całą mszę... Podczas obiadu też trochę szalała, nie można było spokojnie usiąść i zjeść, czy pogadać,eh, natomiast syn podczas chrztu był grzeczny jak aniołek, a w restauracji spał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak o tym pisałaś i myślałam wtedy, że pewnie u nas będzie podobnie. No i było:)

      Usuń
  7. Anonimowy22/10/14

    Przepięknie... chciałabyś wrocic do rodzinnego domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówię, że nigdy nie wrócę, ale narazie będziemy mieszkać w Anglii.

      Usuń
  8. Ech to chyba taki wiek. Pamiętam jak chrzciliśmy Franka, to całą mszę kołysałam go w foteliku samochodowym. Trochę spał, trochę rozglądał się po kościele, ale ogólnie był spokojny (miał wtedy 2 m-ce). Ale gdy miesiąc później wzięliśmy go do kościoła na mszę, to już była histeria i tak zostało do czasu, aż skończył gdzieś 8 miesięcy i z zainteresowaniem zaczął obserwować to co dzieje się w kościele :) Ślicznie wyglądacie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Malutka słodka, a mama przepięknie wyglądala, ale będzie się Tobą córa przechwalala do koleżanek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy23/10/14

    A moja tesciowa ciagle chcialaby byc z moim dzieckiem, powiedziala nawet, ze kocha je bardziej ode mnie!!!!
    Twoi Tesciowie wygladaja na b. milych, bo sa na przedostatnim zdjeciu, tak? Ty jestes przepiekna kobieta! Co robisz, ze masz taka figure??? Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej dziękuję:)
      Moich teściów nie ma na tych zdjęciach, to moja ciocia z wujkiem:)
      Co do figury chwilowo nie robię nic ( poza byciem mamą) , ale przed ciążą dużo ćwiczyłam, chodziłam na siłownię i basen.

      Usuń
  11. No ja bym nie powiedziala, ze taka grzeczna dziewczynka tak plakala, maly aniolek jak na szóstym zdjeciu :)
    Slicznie wygladalyscie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) To jest mała aktorka, raz aniołek a raz...:)

      Usuń
  12. Nie wygląda na taką co by płakała całą mszę ;) super, że się wszystko udało. My jeszcze przed tym wszystkim i aż się boję co to będzie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...