Pierwsza podróż tuż tuż

Tak bardzo się cieszę, że lecimy na całe dwa tygodnie do Polski. Lilianka też już taka fajniutka, myślę, że to idealny okres dla niej na podróż, bo pewnie prześpi całą a jeśli nawet nie to wystarczy wziąć na ręce i po krzyku.
Wczoraj wysłaliśmy paczkę. O wiele bardziej nam się opłaciło niż bagaż w Ryanair. Za 30 kg zapłaciliśmy 25 funtów, Pan przyjechał pod same drzwi i dostarczy paczkę pod same drzwi domu mojej mamy. Dużo nam to ułatwi w podróży bo chcemy mieć jak najmniej na głowie. Odprawa nam więc odpada:) Dzidziuś cały czas będzie na rękach mamy lub taty. Nie bierzemy wózka. Rano autobus, potem dwie godziny na lotnisku, lot dwie i pół godziny i samochód ok dwie godziny. Dopiero w samochodzie Lili usiądzie w foteliku. Ale napewno damy radę:)
Moja córeczka ostatnio buntuje się w wózku, wkłada ręce pod głowę i wypycha się do przodu, wścieka się przy tym i płacze. Uspokaja się dopiero wzięta na ręce. Kiedyś musiałam kasować zakupy z nią na rękach w samoobsługowej kasie, bo Panie w Tesco postanowiły nie zasiadać do pracy. Nie było to łatwe. Na szczęście Lili wystarczy ok 5 minut obserwacji świata a raczej lampek i wszystkiego co się świeci i położona z powrotem do wózka już tak nie szaleje.
Kilka jesiennych fotek :)














Komentarze

  1. Fajniutka, ciekawa jestem jak zniesie lot, mam nadzieję, że dobrze i będzie spać przez większość czasu

    OdpowiedzUsuń
  2. Ona rośnie jak na drożdżach! Powodzenia w tej pierwszej podróży. Jestem ciekawa, jak Wam to pójdzie. 3mam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana jakie Ty masz puszyste te włoski? Używasz jakiś specjalnych kosmetyków?
    Lilianka cudowna! Minki robi rewelacyjne :)
    Pamiętam, że nasza Lil wprost uwielbiała wózek (gondole). Powieszałam jej zawsze coś na tym pałąku nad budką i mogła patrzeć i patrzeć.
    Trzymam kciuki za podróż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Włosy mam puszyste od zawsze ale nie jest to zaletą przy angielskiej wilgoci... Jestem włosomaniaczką, żadna nowa odżywka się przede mną nie ukryje:) Ale nie stosuję nic specjalnego, szampon plus odżywka plus (niestety) suszarka.

      Lilianka nie przepada chyba za zdjęciami heh. Staram się wybierać te weselsze minki ale nie jest łatwo:)

      Usuń
  4. Witam, dawno tu nie byłam, ależ urosła kruszynka :)
    Śliczne jesienne ujęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejj...Patrząc na zdjecia widać, ze u was cieplutko...
    U nas niestety nie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Beautiful pics :)

    http://www.littleblackcoconut.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekne zdjęcia :) O tak nast też czeka podróż już w listopadzie ale my w drugą stronę bo to moi rodizce są na Wyspach :D Boję się tlyko o ciśnienie w samolocie, poza tym powinno być spokojnie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również