Torba do szpitala

Moja torba była spakowana 2 tygodnie przed terminem porodu, ale do końca coś do niej dokładałam.
pewnie było w niej kilka nieprzydatnych rzeczy dlatego zrobiłam listę rzeczy które zabrałabym dzisiaj, już z własnego doświadczenia.

Na czas porodu
- koszula do porodu, krótka, lekka
- strój kąpielowy, jeśli chcemy skorzystać z wanny
- opaska do włosów,
- woda mineralna,
- mały ręcznik do okładów,
- muzyka relaksacyjna

Po porodzie
- dwa ręczniki, mały do włosów i duży do ciała,
- klapki,
- szampon, żel pod prysznic,
- pasta do zębów, szczoteczka,
- szczotka do włosów, suszarka,
- koszula po porodzie, stanik do karmienia, szlafrok,
- majteczki jednorazowe i podkłady poporodowe - nie kupować na zapas, ja użyłam tylko kilku i zaczęłam używać  zwykłych podpasek tylko tych bez siateczki,
- wkładki laktacyjne,
- komórka i ładowarka, aparat fotograficzny, gazeta lub książka,
- maść na sutki,
- kosmetyki do makijażu, jeśli mamy zamiar się malować,
- coś na wyjście ze szpitala, ja ubrałam tą samą sukienkę w której przyjechałam.

Dla dziecka
- 2 pajacyki najlepiej z nakładkami na rączki,
- pieluszki,
- bawełniane waciki,
- czapeczka,
- kocyk,
- fotelik samochodowy.

Tyle rzeczy wzięłabym dzisiaj na poród w angielskim szpitalu. Nie jest tego dużo ale w Anglii można wyjść już nawet po kilku godzinach i naprawdę nie ma potrzeby zabierać połowy domu. Mąż zawsze może coś dowieźć. Pamiętam też, że po porodzie byłam bardzo głodna, a na kolację szpitalną trzeba było czekać ok 2 godziny, i jadłam snikersy, bo tylko to miałam. Warto pomyśleć o kanapkach.

Może podacie swoje niezbędniki, których nie ma na mojej liście a Wam się przydały?

Komentarze

  1. O tak - jedzenie to podstawa. Ja nie wzięłam ze sobą nic a urodziłam prawie o północy i do rana umierałam z głodu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się zaopatrzyłam w batoniki zbożowe ;) Urodziłam 1:55 w nocy i byłam okropnie głodna, dobrze, że miałam je przy sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydatna lista, na pewno za jakiś czas odświeżę sobie ten post ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Czyżby dobre wieści się szykują?

      Pozdrawiam i trzymam kciuki

      Usuń
  4. Widać co kraj to inne standardy. Osobiście nie wyobrażam sobie wyjść do domu po kilku godiznach od porodu. Jednak wydaje mi się że opieka medyczna dla matki i dziecka jest jeszcze w tym okresie wskazana. No cóż - zapewne ma to też swoje +.
    Pozdrawiam serdecznie ;) U mnie też znajdziesz wpis na ten temat, oto link:
    http://care-mg.blogspot.com/2014/05/walizka-synusia.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jakby nie mamy wyboru, jeśli stwierdzą, że z mamą i dzieckiem wszystko w porządku, dostajemy wypis i tyle. Przerażało mnie to przed porodem ale w praktyce było ok. Nikt też na siłę nikogo nie wyrzuci:)

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ja osobiście nie mogłam sie doczekać kiedy już wrócę do domu a nasz wypis był dopiero przed 22:00 ;) Tak czy inaczej sie cieszyliśmy ;) w UK wyglada to inaczej owszem szybciej do domu ale te późniejsze pielgrzymki położnych do domu ;) oby przy następnym dziecku tylu ich nie było ;)

      Usuń
  5. ja miałam jeszcze wodę termalną :) też się przydała
    alexanderkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. o! post bardzo przydatny, na pewno niedługo skorzystam :) Jeśli chodzi o to szybkie wychodzenie do domu, to oczywiście ma to swoje minusy, ale czy tak na prawdę nie chcemy jak najszybciej znaleźć się u siebie? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy10/3/15

    Termin porodu miałaś na 40 tydzień? Bo właśnie zastanawiam się czy zdążę ze wszystkim i czy sugerować się terminem na 38 tydzień czy 40 tak jak mam wyliczone przez położną :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej zacząć pakować się wcześniej, będziesz spokojniejsza. Ja sugerowałam się wyliczonym terminem przez położną, ale urodziłam cztery dni wcześniej:)
      Pozdrawiam i trzymam kciuki:)

      Usuń
  8. Anonimowy25/2/16

    Skarpetki do porodu:-) rodzilam w czerwcu i upal byl straszny,ale pamietam ze skarpetki byly wybawieniem na moje zmarzniete stopy;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również