Ile to kosztuje?

Chciałam przedstawić Wam przykładowe ceny na niektóre artykuły dla niemowląt w Anglii:

- mleko SMA duża puszka 900 g kosztuje 10£,
- pieluszki, od początku stosujemy pieluchy z Aldiego 1£50 za paczkę, w której jest 24 sztuki
- oliwka, szampon, płyn do kąpieli, bawełniane waciki, chusteczki nawilżające - Johnsons, Huggies itp kupione w Funciaku  ( sklep, w którym wszystko jest po funcie) Jeszcze nawet połowa kosmetyków nie zużyta,
- Sudocrem lub Bepathen, duże opakowanie ok 5£
- lekarstwa dla dzieci są raczej tanie, Nurofen w syropku lub Infacol ok 3£ a jeśli mamy receptę od lekarza to lekarstwa są darmowe
- Oilatum 150ml 4£

Przykładowe ceny ubranek:
- 4 pary pajacyków w sklepie kosztuje 16£ ( Next) ale H&M i Primark jest tańszy, ok 7£ .
- ciuszki w ciucholandach 0.30£ do 4 funtów sztuka
- na carbootach ok 0.50£ sztuka

W Anglii każda rodzina niezależnie od zarobków dostaje Child Benefit, który wynosi ok 80 funtów na miesiąc. Myślę, że z tych pieniędzy spokojnie wystarczy na podstawowe rzeczy, a jeśli nie to i tak jest to fajna pomoc finansowa.

Na poniższym zdjęciu Lili ma ubranko z Mamas&Papas ( jeden z droższych sklepów dziecięcych) kupione na carbootach za jedyne 0.50£.



Komentarze

  1. Polski rząd też powinien wprowadzić taki Child Benefit - niestety politycy tylko umieją mówić piękne słowa, jak to trzeba rodzinom pomagać, ale realnej pomocy brak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem kochana, ostatnio czytałam o Karcie dużej rodziny na tatapad.pl i to też jakiś niewypał i ściema no bo jeśli ktoś ma pięcioro dzieci to raczej nie stać go na tygodniowe zakupy w Almie. Mówię oczywiście o przeciętnej rodzinie, nie o bogaczach.

      Artykuł polecam:

      http://tatapad.pl/finanse/duzej-chmury-maly-deszcz-karta-duzej-rodziny-lista-znizek/

      Usuń
  2. Tak... nie wiem nawet jak to skomentować. Przykre, że nasze rodziny nie mają żadnego wsparcia. Nawet to śmieszne becikowe jest już traktowane jak zapomoga.

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie taka jest różnica w Anglii inwestuje się w dzieci, Child BENEFIT - sama nazwa wskazuje, że to nagroda za to że masz dziecko, coś pięknego. A u nas zasiłek i to jak masz dochód do 300 zł :/ Obłęd! No i te darmowe lekarstwa... uważam że Anglia to dobre miejsce do 'mienia' dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, Anglia jest zdecydowanie dobrym miejscem, ale inne europejskie kraje też ne odbiegają od normy, tyko w Polsce jest jak jest...

      Usuń
  4. tylko w naszym kraju pokazuja, że posiadanie dziecka jest polem wielkich wyrzeczen, w uk szczepienia sa za free w pl za mniej wkłuć płać w efekcie tylko nieliczni szczepią zwykłymi szczepionkami i co pieniędzy jak nie było tak nie ma na nic :(
    pozdr i zapraszam do nas www.swiatkarinki.pl A córcia boska!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się dowiedziałam, że wszystkie lekarstwa na receptę w Anglii są darmowe.

      Usuń
  5. Hmmm ja używam tylko Pampersow ale chyba spróbuje kupic w Aldim te pieluszki i zobaczę. Co do kosmetyków to ja Johnsona nie używam wole Hippa z Polski a nawet Bambino. Co do ubranek moim zdaniem warto jeździć na carbooty sama kupiłam fajne ciuszki ;) i to nowiutkie a poza tym tutaj nawet na przecenach można sie oblowic

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczna malutka:)
    Co do kosztów to ubranka w matalanie tez nie sa drogie, np komplet 4 sztuk body kosztuje ok £7. My np lubimy zakupic dwa produkty z czego jeden jest gratis lub polowe ceny, czesto tak jest w morrisonie, tam tez najczesciej kupujemy ubranka sa bardzo tanie ostatnio kupilam sukienke za £3, takie ladniejsze kupujemy w next. Na carbootach jeszcze nie bylismy, wybieramy sie od dluzszego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a tymczasem w Polsce.....
    alexanderkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest jak laleczka!
    Gratuluję, bo jeszcze nie zdążyłam Ci tego napisać, masz piękną córeczkę ;)
    A taka pomoc finansowa, to rewelacja!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również