poniedziałek, 9 czerwca 2014

Urlop macierzyński w Anglii

Jak to jest z urlopem macierzyńskim w Anglii?
Jeśli pracujesz to ciążę zgłaszasz słownie pracodawcy po 12 tygodniach, oczywiście można wcześniej. Formularz od położnej można odebrać po ok 20 tygodniu ciąży i zanosimy go pracodawcy. Urlop macierzyński można rozpocząć po 26 tygodniu ciąży i trwa on 39 tygodni. Przez pierwsze 6 tygodni płacą 90% wypłaty (płaci pracodawca) a potem ok 130 funtów tygodniowo, które płaci państwo. I to tyle. Dlatego też kobiety w Anglii pracują jak najdłużej, im później zaczniesz urlop tym dłużej będziesz mogła otrzymywać pieniądze. Przykre ale prawdziwe. No bo czy to nie okres w którym jest najwięcej wydatków? W końcu ma się pojawić nowy członek rodziny:)
Jeżeli nie pracujemy to też przysługuje nam 39 tygodni płatnego urlopu macierzyńskiego ok 130 funtów tygodniowo, wtedy wszystko płaci państwo.

Co po tym okresie?
Ja prawdopodobnie wrócę do pracy na pół etatu lub mniej, a dla innych są benefity. Mając mieszkanie na kredyt połowa benefitów odpada co zmusza mnie do powrotu do pracy, żeby godnie żyć. Druga sprawa to gdzie w tym czasie ma się podziać moje dzieciątko? Nie ma babci ani nikogo z rodziny w pobliżu więc zostaje przedszkole a koszty są ogromne, około 50 funtów dziennie więc prawie całą wypłatę trzeba oddać. Nie myślę na razie o tym, ale jednak jest to skomplikowana sprawa. Dlatego też nie lubię osób które mówią że w Anglii jest tak super, że benefity itp. ale to wcale nie prawda. To zależy od człowieka i od pewnych standardów do których się przyzwyczailiśmy. Niektórym osobom wystarczy przetrwać ,, od pierwszego do pierwszego,, a inni chcą jednak trochę więcej od życia.

W piątek pożegnałam pracę, zostało 17 dni do przewidywanej daty porodu, nigdy bym nie pomyślała, że tak długo będę pracować w ciąży, a z drugiej strony zastanawiam się co ja będę robić przez ten czas? Nie chcę się rozleniwiać a wszyscy mówią, żebym odpoczywała jak najwięcej, bo przy dziecku nie będzie jak. W planach jest regularne chodzenie na basen i oczywiście gruntowne sprzątanie gniazdka bo już niedługo przyjdzie nowy malutki lokator:)

Moja szefowa zrobiła na drutach sweterki i czapeczki dla naszej córeczki:)







6 komentarzy:

  1. Anonimowy9/6/14

    Przepiękne!!! Jak markowe! Ma talent! POkaz zdjecie brzuszka... plis :) ZDRÓWKA!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, ale fajna szefowa :))

    Powiem Ci, że ja czytam bloga kilku osób z Anglii i większość jest zachwycona tamtejszym życiem i benefitami własnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna szefowa :)
    Długo chodziłaś do pracy, praktycznie do końca, ale jak się dobrze czułaś, to pewnie.
    Już niedługo będziesz razem z maluszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie fajnie. A tu praca za 4,50 i zlecenie :) Eh :)
    Fajnie masz :)
    Właśnie fotka brzuszka.. Poproszę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super te sweterki :) Szefowa na medal :)
    U nas z praca jest zupełnie inaczej, od razu się idzie na zwolnienie lekarskie (sama korzystam, uważam że to jedyny moment w którym mogę dostać coś od państwa, nie mówiąc już o tym że muszę prowadzić "oszczędny tryb życia).
    Teraz już masz wolne więc korzystaj z uroków nic nie robienia, już niewiele takich chwil Ci pozostało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystam, a jak, lenistwo zawsze zwycięża:)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...