Poród rodzinny i mały update:)

Ten post pisany był w sobotę, dzień przed porodem:

Kilka dni temu miałam małą załamkę co do porodu. Poślubiony dodaje mi odwagi, będzie ze mną i będzie mnie wspierał jak tylko potrafi najlepiej. Nic mnie tak nie ucieszyło, nie chciałam ani namawiać go do tego ani zmuszać. Na szczęście nie musiałam. W tak trudnych momentach dobrze mieć obok kogoś bliskiego, komu się ufa bezgranicznie, kto podejmie z nami trudne decyzje, jeśli potrzeba. Życzliwa koleżanka zdążyła opowiedzieć mi, że jej znajomą facet zostawił po porodzie, bo się napatrzył i nie mógł jej później dotknąć. Moim zdaniem trafiła na jakiegoś gówniarza i samoluba. A przecież to nie o to chodzi w porodzie. Kobieta, którą kochasz daje Ci Twoje dziecko na świat i ta mała istota już zawsze będzie was łączyć. Czy to nie jest piękne?

Wczoraj byłam u położnej, dzidzia gotowa do wyjścia, tak mnie wymacała, że chyba jej wierzę. Brzuch dalej mi się nie obniżył i nie mam żadnych oznak zbliżającego się porodu.

Od początku ciąży 10 kg na plusie. Przy mojej budowie już ciężko, jest co nosić.
Obwód brzucha rano 94cm.

Dolegliwości:
Problemy z zaśnięciem, strasznie swędzi mnie skóra, tak kłuje, i to nie pozwala mi zasnąć przez ok 2 godziny. Później muszę iść na siusiu i zasypiam. Oczywiście do toalety chodzę co 2-3 godziny. Męczące:(
Kolano przestało boleć a bolało strasznie, też przed zaśnięciem, chyba pomogło pływanie.

Ostatnie zdjęcia z brzuszkiem ciążowym, papa ciążo witaj nowe życie:)



















Komentarze

  1. Wowo, cudna pamiątka takie zdjęcia z ostatniej chwili :) Na szczęście mój mąż też nie wyobrażał sobie innego rozwiązania jak poród rodzinny :) A ja nie wyobrażam sobie jak bym poradziła sobie bez niego :) Skoro jest się ze sobą w pięknych chwilach to w tych najbardziej bolesnych też trzeba być razem :) Choć uważam że jeśli jakiś Pan nie jest na to gotowy to lepiej żeby go przy kobiecie nie było bo nie pomoże a tylko będzie przeszkadzał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy25/6/14

    Czy będzi relacja z przebiegu porodu??? Plisssss......

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądałaś przepięknie... wtedy jeszcze nie wiedziałaś nawet ze lada dzień będziesz już tulić swoje dzieciątko w ramionach. Przepięknie wyglądałaś i widać, że nie dużo Cię przybyło... będziesz miała mniej do zrzucania :)

    Czekamy na relację z porodu i zdjęcia Maleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. My nie mieliśmy porodu rodzinnego. Wiem, że gdybym chciała, Mąż by był, ale On się bał, nie widoku krwi (zaraz po porodzie pomagał mi zmienić podkład, oglądał szwy, nie brzydził się nigdy) tylko tego, że będzie mnie bolało, a wiem, że gdybym widziała strach w Jego oczach, byłoby jeszcze gorzej. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy26/6/14

    Proszę odpowiedz, długo staraliście się z mężem o dziecko? Pozdrawiam,

    Patrycja

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również