Może jutro

Wczoraj moja znajoma Angielka urodziła synka, położna spytała czy chce karmić piersią a ona na to ; Nie dzisiaj, bo jestem za bardzo zmęczona, może jutro:) i położna przyniosła butelkę.  Takie jest angielskie podejście do sprawy karmienia piersią, może jutro. Znam dużo Angielek, które karmiły np 3 dni, bo boli, bo sutki pękają, bo krwawienie.
Ja bardzo chcę karmić piersią, chcę czuć to ciepełko małej osóbki i dawać jej od siebie wszystko co najlepsze. Wiem, że może nie być łatwo, podobno pierwsze dwa tygodnie są najgorsze ale jak to przetrwamy to będzie git:)

Nowa koleżanka w pracy lubi mi doradzać co do ciąży i porodu.
Mój mąż siedzi obok mnie i ona np mówi
 - żeby moja mama przysłała mi czopki na hemoroidy bo tutaj w Anglii nie ma
 - żebym sobie wkładała dwie podpaski jedną z przodu drugą z tyłu bo jestem mała i napewno strasznie popękam i będę niesamowicie krwawić,
- ,, nie chcę mówić przy Twoim mężu, ale... ( i nawija dalej)
- że jej koleżankę facet zostawił, bo był przy porodzie i się napatrzył, i nie mógł jej później tknąć takiego dostał obrzydzenia.

Fajnie nie? 
Jeszcze tylko trzy tygodnie pracy:)

A oto brzuchatka w 35 tygodniu ciąży. Coraz ciężej mi jest i zaczynam czuć się jak wieloryb.









   




Komentarze

  1. Nie ma jak miłe rady koleżanki ;)
    Co do podejścia do karmienia niektórych Angielek, to widzę, że są bardzo wygodne albo poddają się początkowymi niedogodnościami. Na początku faktycznie jest średnio, jednak w tym momencie to już luzik, że tak powiem ;))) A naprawdę czuć taką więź z dzieckiem, taką bliskość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wcale nie wyglądasz jak wieloryb :) wręcz przeciwnie, wyglądasz kwitnąco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy18/5/14

    Z tym karmieniem nie ma reguły, pierwsze słyszę jakoby najgorsze miały być pierwsze 2 tygodnie ;) Każda z nas na tej mlecznej drodze napotyka inne problemy, a może są i takie kobiety, które wcale ich nie napotykają ;) U mnie na początku takim problemem był nawał, ale potem było wiele innych i nie skończyły się po 2 tygodniach... Jednak karmię już prawie 2 lata, więc da się ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie ma reguły, trzeba to przeżyć i się nie poddawać:)

      http://nataliamumtobe.blogspot.co.uk/

      Usuń
  4. Ja po swoim trzecim porodzie (w Polsce, ale poród z przygodami, naprawdę byłam zmęczona), też powiedziałam, że nie mam siły nakarmić dziecka... ale zamiast butelki położna przyniosła mi paracetamol, żeby mnie na nogi postawił :) Nie postawił, ale koniec końców jakoś udało mi się dziecko nakarmić. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są różne sytuacje, ja to rozumiem, tylko w Polsce zdarza się to czasami a tutaj co druga Angielka nie karmi piersią wcale. Od porodu minął tydzień a jej synek cały czas ma butelkę.

      Trzy porody- gratuluję i podziwiam:)

      Usuń
  5. Wspaniale jest byc w ciazy latem. Przynajmniej jest pretekst na zakup nowych, zwiewnych sukienek. Promieniejesz kochana! Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tissana23/5/14

    Ja 2 tygodnie przetrwałam bez problemu, problemy z pokarmem zaczęły się po 3 i jak czytam inne blogi mamy problem z laktacja mają własnie po około miesiącu, ale to i tak reguły nie ma :)
    Widze, że brzuszek "podskoczył" :)

    http://zapisane-wspomnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wyglądasz, wogle nie puchniesz ani nic, brzuszek tylko rośnie.


    www.mylittlestar.blog.pl

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również