Nie mogę spać

Dzisiaj pospaliśmy do 9.30. Bardzo dobrze śpię nad ranem tak  od 5 do 9 ale nie mogę sobie na to pozwolić jak chodzę do pracy, bo mój budzik dzwoni już o 5.40. Wstaję na siusiu ok 3 razy w nocy i nie mogę spać. W sobotę obudziłam się o północy i mogłabym wstać i zacząć coś robić. Dokucza mi bezsenność w ciąży, co odbija się na funkcjonowaniu w dzień. I pojawiła się też zgaga nocna, nieważne o której zjem ostatni posiłek i tak będzie mnie męczyć. Dzisiaj wypróbuję Rennie, już czeka przy łóżku. Jak możecie zauważyć mój brzuszek rośnie, już prawie 90 cm w obwodzie. Moje nogi to odczuwają, staram się wykonywać ćwiczenia ale siłowni czas powiedzieć goodbye, za duża jestem. Ostatnia siłka będzie w niedzielę ale postaram się ćwiczyć w domu, codziennie po troszeczkę. Zaczynają boleć mnie kości biodrowe, nie jest to intensywny ból i pojawia się tylko czasami ale nie jest przyjemny i boję się,że będzie postępował. Kupiłam sobie poduszkę rogal i jest cudowna:) A dla małej kupiliśmy wózek, prezentacja już niedługo:)















Komentarze

  1. Miałam bardzo podobnie, nie mogłam zasnąć albo się budziłam w nocy ;)
    Śliczne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, ale Ty pienie wyglądasz z tym brzuszkiem ;)
    Ja też pamiętam, że w nocy żle spałam, no niestety chyba każda z nas tak miała ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przypominam sobie, żebym cierpiała na bezsenność. w ciąży raczej byłam bardziej senna.
      bardzo długo chodziłaś na siłownię :)
      fit-mama :)

      Usuń
  3. Wyglądasz kwitnąco. Twój brzuszek jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż, trzeci trymestr przestaje rozpieszczać ;) Ale jeśli ma się nastawienie, że to najcudowniejsze dolegliwości w życiu, to jest całkiem znośnie ;)
    A na samym końcu w człowieku budzą się masochistyczne skłonności i tęsknota za bólem (jeśli kogoś np. omijają szerokim łukiem skurcze przepowiadające).

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie wyglądasz!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądasz kwitnąco! ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również