Podsumowanie drugiego trymestru

Wkraczamy w ostatni trymestr ciąży więc kolej na małe podsumowanie ostatnich trzech miesięcy. Co się zmieniło i wydarzyło?

Mamusia od początku ciąży przybrała 5,5 kg
Obwód brzucha w największym punkcie 86 cm a było 70 cm.

Ogólnie drugi trymestr przemknął bardzo szybko i przyjemnie. Było kilka dolegliwości tj ból brzucha raz na dwa tygodnie przypominający ten przed okresem ( Nospa pomogła) , skurcze łydek w nocy, jedno zasłabnięcie w autobusie.  Ale w sumie nic innego się nie działo. Za to pojawiły się ruchy maleństwa, u mnie dość późno bo dopiero w 24 tygodniu i od 25 stały się one bardziej regularne. Mała rusza się od samego rana ale najbardziej wieczorem po kolacji. A jak już zjem coś słodkiego to jest szaleństwo:) To jest niesamowite uczucie, za którym napewno będę tesknić. Mój brzuszek rósł bardzo powolutku ale ok 25 tygodnia nagle się powiększył i już nikt nie ma wątpliwości co do tego, że jestem w ciąży:) Może to śmiesznie brzmi ale wśród Anglików facetów ( a tacy mnie otaczają w pracy) ciąża kojarzy się przede wszystkim z brzuchem i jak się dowiedzieli o mojej ciąży po 3 miesiącach ( taka zasada w Anglii) to ich wzrok codziennie był skierowany na mój brzuch a tu nic nie widać. Teraz już widzą:)
Zachcianek jedzeniowych jeszcze nie było, ale apetyt mam większy, częściej myślę co by tu zjeść. Polubiłam kawę Inkę, która w pierwszym trymestrze się nie sprawdziła, zbierało mnie po niej na wymioty a teraz piję i nasmakować się nie mogę:) Inka dostała drugą szansę.
Duphaston odstawiłam w ok 18 tygodniu, bałam się, że pojawią się plamienia lub bóle ale nic takiego się nie stało.
Narazie nie mam rozstępów, smaruję ciało codziennie po kąpieli, używam kosmetyków Palmers.
Raz w tygodniu chodzę na siłownię na ok godzinkę ćwiczeń. W domu sprzątam, odkurzam, tylko łazienkę myje Poślubiony, bo za dużo można się nawdychać. No i oczywiście chodzę do pracy, zobaczymy jak długo pociągnę jeszcze bo brzuszek już ciąży. Chciałabym do końca maja, czyli do końca 8 miesiąca.
Jeszcze nie mam bóli pleców ale w nocy często drętwieje mi prawa noga od biodra w dół. I jakoś tak ciężko jest się obrócić w nocy.
W poniedziałek czeka mnie kolejna wizyta u położnej, pobieranie krwi.

Jesteśmy zapisani na szkołę rodzenia:)

A przyszła mamusia prezentuje się tak:











Komentarze

  1. Kochana, wyglądasz naprawdę ślicznie! :)
    Mnie się udało uniknąć rozstępów, wydaje mi się, że istotne jest systematyczne stosowanie kremu - ja miałam z Ziaji i byłam bardzo zadowolona, ale ten z Palmersa ponoć też jest dobry.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się, że pewnego dnia zobaczę swój brzuch w rozstępach, bo podobno przychodzą niespodziewanie. Kosmetyki Palmers są dobre ale niektórych drażni ich zapach.
      Ale najważniejsze żeby dzidzia była zdrowa:)

      Usuń
  2. Wyglądasz przepięknie, delikatnie, dziewczęco, nie jedna może Ci pozazdrościć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny brzuszek :-) Pamiętam te szaleństwa maleństwa po słodkościach.. tęsknię za tym ;-)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamusia prezentuje się pięknie !
    Zazdroszczę, że masz taką pracę, że możesz tak długo pracować bo u mnie nie wyobrażam sobie pracować nawet kilka mies. poszłabym jak najszybciej na wolne by nie narażać siebie i dziecka bo nawet bez ciąży wciąż cierpi mój kręgosłup i nerwy.
    Zasłabnięcie mnie przeraża.. chyba bardziej niż mdłości :(

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Niby pracuję fizycznie ale przeważnie na siedząco, i nic mnie nie boli...narazie:)

      Usuń
    2. No to szczęście z tą pracą, u mnie niestety fizycznie ale na stojąco, biegając i co najgorsze chyba dźwigająco, ciągnąco i pchająco :/

      Usuń
  5. Wyglądasz kwitnąco :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Zobacz również