czwartek, 27 lutego 2014

Big news

 Niedawno wspomniałam o zmianach w naszym życiu, oto i one:)

25/11/13
Oświadczam sobie i całemu światu wielką radość, która bije z mojego serduszka. Otóż jestem w ciąży. Czekam, żeby minęły pierwsze trzy miesiące bo bardzo boję się zapeszyć. Straciliśmy już jedną ciąże i bardzo się boimy o drugą. Wmawiałam sobie, że się nie zakocham w dzidziusiu, że jeszcze za wcześnie, ale na nic to, za późno. Kocham te 3 cm w brzuszku całym sercem i jak się coś stanie, będę zrozpaczona. Zwłaszcza, że pierwsze miesiące mijają całkiem fajnie, nie mam przykrych doświadczeń, bardzo lekkie mdłości ale jak coś jem to zaraz przechodzą. Na początku coś tam pobolewało a teraz jest super i nic nie boli. Spodnie w pasie jakby coraz ciaśniejsze, z czego o dziwo też się cieszę:)

Planowaliśmy tą ciążę i od razu się udało jeeej:) Potem czekanie bo w Anglii nie można iść do ginekologa jak w każdym innym normalnym kraju, tylko czeka się na wizytę u położnej do 8 tygodnia ciąży. Wyczekałam, poszłam, dostałam paczkę powitalną i kartę ciąży, którą mam przynosić na każdą kolejną wizytę. Przysługuje mi darmowa opieka dentystyczna. Dostałam parę magazynów, próbek, kuponów. Zmierzono mi ciśnienie i zważono. Za parę dni przyszła data pierwszego USG 13 grudzień, już wtedy zobaczymy małego dzidzia:) Będzie to 12 tydzień. Boże proszę, wytrwajmy. Dzisiaj kolejna wizyta u położnej, pobrała 5 próbek krwi i słabo się czuję. Byłam też u fryzjera podciąć końce. Ciąża jest fajna, Poślubiony jest taki troskliwy i czuły i szczęśliwy jak nigdy wcześniej. Moje ciało zmienia się więc w weekend wybieram się po olejek na rozstępy mam nadzieję, że nie będzie ich dużo. 

26/11/13
Jednak poczekam z publikacją tego posta do pierwszego USG. Tak będzie lepiej. Dzisiaj wszystko ok, ale rano bardzo źle się czułam, jedzenie nie pomogło. Na szczęście ok 10 przeszło. Chciałam sprawdzić swoją tarczycę bo mama i brat mieli z nią problemy a w ciąży to bardzo ważne ale w Anglii to nie takie proste. Muszę czekać do 12 grudnia czyli do 12 tygodnia ciąży. A co jak poronię przez tarczyce? Położna mówi, że niektóre poronienia po prostu się zdarzają bez przyczyny. Cooooo??? to nie lepiej zrobić badania i zapobiec? Pytam. A one na to, że tu w Anglii nie zapobiegają tylko dopiero jak coś się dzieje to leczą ( podając morfinę) Nie lubię tutejszej służby zdrowia.

5.12.13
Dzisiaj znowu byłam w przychodni, zgubili 2 próbki krwi lub pomylili naklejki I trzeba powtórzyć. Wbijała mi się trzy razy aż wkońcu znalazła żyłe ale krew nie chciała lecieć poleciało tylko troche więc pewnie znowu trzeba będzie powtórzyć. Grupa krwi sprawdzona I TSH w normie:) Czekamy, jeszcze tylko tydzień I zobaczymy cóż to za stworek rośnie w brzuszku, bo zdecydowanie coś mnie rozpycha. Pierwsze kremy na rozstępy kupione Bio oil I Palmers. Smaruję codziennie po kąpieli.

11 tydzień

 12/12/13
Byłam w szpitalu na wizycie z konsultantem, aby sprawdzić tarczycę, powiedział, że wyniki TSH są w normie i skoro nic mi nie dolega to nie ma co badać, nawet nie zrobił USG bo w Anglii nie robią, o chorobie Haschimoto też nie słyszeli. Ok, zaufam.

13/12/13
Piątek trzynastego okazał się bardzo szczęśliwy:) Widzieliśmy naszego bobaska w brzuszku, pomachał nam i bardzo się wiercił, ale po paru minutach dowiedzieliśmy się, że ma 56 mm i jest to 12 tydzień i 1 dzień ciąży. Serduszko bije i mały jest bardzo ruchliwy. Data porodu przeniosła się na 26 czerwca, dzień przed moimi urodzinami:)


Od tej pory postaram się informować na bieżąco co i jak:)

Happy, happy, happy!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...